Zapraszam na film Boba Gale „Autostrada 60”. Oglądając ten film i ty w swoim kreatywnym umyśle otwórz nieistniejącą tam wcześniej autostradę neuronów i ujrzyj równoległą rzeczywistość do tego, co wcześniej o życiu myślałeś. Udaj się na poszukiwania odpowiedzi na trapiące ciebie pytania, na poszukiwania własnej tożsamości.

Komedia, USA, 2002, 98 min

Reżyseria: Bob Gale
scenariusz: Bob Gale,
zdjęcia: Kelly Mason,
muzyka: Christopher Lloyd

Obsada:
James Marsden – Neal Oliver
Gary Oldman – O.W. Grant
Jane Moffat – Docent
Christopher Lloyd – Ray
Chris Cooper- Bob Cody
Ken Kramer – Sędzia
Kurt Russell – Szeryf
Michael J. Fox – Businessman

Każdy człowiek, wcześniej czy później, staje przed koniecznością dokonania wyborów, które będą miały bezpośredni wpływ na jego dalsze życie. Bez względu na to, czy dotyczą one sfery zawodowej czy osobistej, podjęcie decyzji nie należy do łatwych zadań. Czasami decyzje dodatkowo komplikują formy nacisku zewnętrznego – ograniczenie czasowe wymuszające pośpiech, oczekiwania osób trzecich, czy wręcz presja społeczeństwa. Problemy stwarza wszechobecna biurokracja (filmowa metafora miasta prawników), popęd za ułudami (metafora o malarstwie), brak sensu życia (metafora miasta żądz).  

Na planie ” Autostrady 60″ zobaczymy dwie gwiazdy znane z trylogii o perypetiach Marty’ego „Back to the Future” Roberta Zemeckisa: Michaela J. Foxa i Christophera Lloyda.

Ten pierwszy pojawia się właściwie tylko w epizodzie, ale za to niezwykle charakterystycznym- dzięki niemu na pewno zapamiętasz to zdanie: Ludzie czasami sami nie wiedzą, czego chcą!

Lloyd odegrał w fabule znaczącą rolę – przede wszystkim zwrócił bohaterowi filmu Nealowi uwagę na rzeczy oczywiste, z których on nie zdawał sobie sprawy.

Trzeba również wspomnieć o kilku innych aktorach. Gary Oldman wcielił się w O. W. Granta – magika spełniającego ludzkie życzenia.

Grant życzenia te interpretuje na swój własny sposób, podobny do tego, jak ludzka podświadomość interpretuje nasze nie do końca prawidłowo wyrażone oczekiwania.

Świetną kreację – nieznoszącego wszelkich przejawów kłamstwa i hipokryzji Boba Cody’ego stworzył Chris Cooper, znany z „The Patriot” (2000) lub serii o przygodach Jasona Bourne’a. Wypada pochwalić Amy Smart za dość interesującą rolę „dziewczyny ze snu”. Kurt Russell pojawił się na chwilę na ekranie jako szeryf pilnujący porządku w Mieście Żądz. Głównego bohatera natomiast zagrał James Marsden, obecnie kojarzony głównie z roli Cyclopsa, członka „X-Men”.

Są takie filmy, które coś po sobie zostawiają, sprawiają, że chcesz zmienić się na lepsze. Zmuszają do refleksji, bądź uczulają na sprawy dotychczas nie zaprzątające twojej uwagi- nawet jeśli wiedziałeś o ich istnieniu. Poruszają strunę zagrzebaną głęboko pod pokładami cynizmu i pod tymi wszystkimi pozami, jakie niekiedy prezentujemy reszcie otoczenia. Film „Autostrada 60″ jest jednym z nich.