pixel Cech NiH Czy człowiek jest kowalem swojego losu?

Czy człowiek jest kowalem swojego losu?

 

Fizyk John Wheeler sugeruje, że nie tylko odgrywamy pewną rolę w tym, co nazywa on „wszechświatem uczestniczącym", ale pełnimy w nim rolę pierwszorzędną. Kluczem do tezy Wheelera jest słowo "uczestniczący".

We wszechświecie tego rodzaju, zarówno Ty i ja jesteśmy częścią równania. Oboje jesteśmy katalizatorami zdarzeń w naszym życiu, podobnie jak jednocześnie doświadczającymi tego, co tworzymy. Te rzeczy wydarzają się jednocześnie - tworzenie i obserwowanie.

Jesteśmy częścią wszechświata, który jest dziełem w toku.

W tej nieukończonej kreacji jesteśmy maleńkimi skrawkami wszechświata, który patrzy na siebie – i buduje siebie.

Teza Wheelera otwiera drzwi do skrajnej możliwości: jeśli świadomość dokonuje tworzenia, wówczas sam wszechświat może być rezultatem tej świadomości.

Podczas, gdy jego poglądy zostały przedstawione pod koniec XX wieku, trudno nie pomyśleć o twierdzeniu Maksa Plancka z 1944 roku, że wszystko istnieje za sprawą „Inteligentnego Umysłu”, który nazwał „matrycą wszelkiej materii”. Pytanie, które aż się prosi, aby je tutaj zadać, to po prostu: Jakiego Umysłu?

We wszechświecie uczestniczącym akt skupienia świadomości – czyli nas patrzących i badających świat – jest aktem tworzenia siebie - samym sobie.

Jesteśmy tymi, którzy obserwują i badają świat.

Jesteśmy umysłem (a przynajmniej częścią większego umysłu), jak to opisał Planck. Gdziekolwiek spojrzysz, nasza świadomość stwarza dla nas coś, na co możemy patrzeć.

W naszym poszukiwaniu najmniejszych cząsteczek materii oraz sposobu na zdefiniowanie krańca wszechświata, relacja ta sugeruje, że możemy ich nigdy nie odnaleźć. Bez względu na to, jak głęboko zaglądamy do kwantowego świata atomów i jak daleko sięgamy w ogrom zewnętrznej przestrzeni, sam akt patrzenia w oczekiwaniu, że coś tam istnieje, może być właśnie siłą, która stwarza dla nas coś, co możemy zobaczyć.

Wszechświat uczestniczący… co to konkretnie za sobą pociąga?

Jeśli świadomość stwarza prawdę, to ile w istocie posiadamy mocy, aby zmieniać nasz świat? Odpowiedź może być zaskakująca.

XX-wieczny wizjoner z Barbadosu, znany jako Neville, opisał prawdopodobnie najlepiej naszą zdolność przekształcania marzeń w rzeczywistość i wprowadzania wyobraźni w życie. Poprzez swoje liczne książki i wykłady, używając prostych, ale bezpośrednich pojęć dzielił się tajemnicą, jak sterować pośród licznych możliwości - matrycą.

Z perspektywy Neville’a wszystko, czego doświadczamy – dosłownie wszystko, co się nam przydarza, jest uczynione przez nas. Jest produktem naszej świadomości i absolutnie niczego innego. Wierzył, że nasza zdolność zastosowania tego pojmowania poprzez potęgę naszej wyobraźni jest jedyną rzeczą stojącą między nami a cudami w naszym życiu. Tak, jak matryca zapewnia naczynie dla wszechświata, to Neville sugerował, że niemożliwe jest, aby cokolwiek wydarzyło się poza zbiornikiem świadomości.

Jeśli istnieje rzeczywiście jedno pole energii, które łączy wszystko w naszym świecie i jeśli matryca działa w sposób, na jaki wskazują dowody, wówczas może nie być podziału na ich i nas – jesteśmy tylko my.

Poczynając od liderów narodów, od których nauczyliśmy się strachu i nienawiści, po ludzi w innych krajach, którzy poruszają serca i skłaniają do miłości, wszyscy jesteśmy połączeni w sposób być może najintymniejszy z możliwych - poprzez pole świadomości, będące inkubatorem naszej rzeczywistości.

Razem tworzymy uzdrowienie lub cierpienie, pokój lub wojnę. Może to być najtrudniejsza implikacja ze wszystkiego, co ukazuje nam nowa nauka. I może być również największym źródłem naszego uzdrowienia oraz kluczem do przetrwania.

Dzieło Neville’a przypomina nam, że największym błędem w naszym widzeniu świata jest być może to, że patrzymy na zewnętrzne przyczyny wzlotów i upadków czyjegoś życia. Chociaż z pewnością istnieje przyczyna i skutek, które prowadzą do wydarzeń każdego dnia, pozornie mają one źródło w czasie i miejscu, które wydają się zupełnie nie związane z daną chwilą.

Neville dzieli się sednem największej tajemnicy dotyczącej naszego związku ze światem: "Największym złudzeniem człowieka jest jego przekonanie, że istnieją inne przyczyny niż jego własny stan świadomości”.

Ale co to oznacza? Oto praktyczne pytanie, kiedy myślimy o życiu we wszechświecie uczestniczącym. Gdy pytamy, jak wielką w istocie mamy moc, aby dokonać zmiany w naszym życiu i świecie, odpowiedź jest prosta.

Mamy wszelką moc, jakiej potrzebujemy, aby stworzyć zmiany, które wybierzemy.

Zdolność ta jest nam udostępniona poprzez sposób, w jaki używamy potęgi naszej świadomości i tego, na czym postanowimy skoncentrować naszą uwagę. W swojej książce „Potęga świadomości” Neville podaje wiele przykładów prawdziwych historii, które jasno ilustrują, jak to działa.

Z perspektywy naszego udziału w dynamicznym i ewolucyjnym wszechświecie może istnieć tylko jedno rozwiązanie każdego problemu: zmiana w postawie i świadomości. Mając to na uwadze Neville poprosił chorego mężczyznę, aby doświadczył siebie samego tak, jakby uzdrowienie już nastąpiło.

Jak sugerował poeta William Blake istnieje cienka linia między rzeczywistością a wyobraźnią: „Człowiek jest w całości wyobraźnią”.

Jak proponuje fizyk David Bohm mówiąc, że ten świat jest projekcją wydarzeń w głębszej sferze rzeczywistości.

Blake kontynuuje: ”Wszystko, co posiadasz, choć wydaje się istnieć na zewnątrz, istnieje wewnątrz, w Twojej wyobraźni, w której ten Świat Śmiertelności jest tylko cieniem”.

Poprzez potęgę świadomego skupienia na rzeczach, które tworzymy w naszej wyobraźni, dajemy im „szturchańca”, który przenosi je przez barierę świata nierealnego w realny.

Neville wyjaśnia w jednym zdaniu, jakie podsunął słowa, które mogły pomóc jego nowemu przyjacielowi dopełnić nowego sposobu myślenia:

Zasugerował, żeby w wyobraźni ujrzał twarz lekarza, wyrażającą niewiarygodne zdumienie, widząc go całkowicie uleczonym, żeby zobaczył, jak dwukrotnie go bada i usłyszał go powtarzającego w kółko: To cud, to cud”.

Kilka miesięcy później wizjoner otrzymał list mówiący o tym, jak młody człowiek rzeczywiście dokonał cudownego uzdrowienia. Neville spotkał się z nim potem i odkrył, że cieszył się on życiem w doskonałym zdrowiu.

Tajemnica polega na tym, jak wyjawił mężczyzna, że zamiast zwyczajnie życzyć sobie zdrowia, od dnia ich spotkania żył z założeniem, że jest już uzdrowiony i w świetnej formie. I tutaj znajdujemy sekret spełnienia pragnień naszego serca ze stanu imaginacji po rzeczywistość naszego codziennego życia: jesteśmy w stanie czuć się tak, jakby nasze marzenia już się spełniły, nasze życzenia były spełnione, a nasze modlitwy już wysłuchane. W ten sposób aktywnie dzielimy to, co Wheeler nazwał „wszechświatem uczestniczącym”.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Facebook
Analytics