pixel Cech NiH Energia magnetyczna | NLP Coaching Hipnoza- Grzegorz Halkiew (zaświadczenia MEN)

Energia magnetyczna

Energia magnetyczna

Energia magnetyczna

Magnetyzm wydawał się eksperymentatorom być energią potężniejszą i bardziej uniwersalną, przecież ziemię przenikają jej własne, ulotne impulsy energii geomagnetycznej. Schwartz pamiętał o doświadczeniu Williama Tillera, w którym osoby ze zdolnościami medium funkcjonowały gorzej, gdy umieszczono je w magnetycznie osłoniętym pomieszczeniu.

Z badań tych Schwartz wybrał dwie ważne: uzdrawianie może generować początkowy przepływ elektryczności, ale prawdziwy mechanizm transferu może mieć charakter magnetyczny.

 

W rzeczy samej parapsychiczne zjawiska oraz psychokineza mogą różnorodnie podlegać wpływom poprzez różne typy osłon. Sygnały elektryczne mogą zakłócać ten proces, podczas gdy sygnały magnetyczne go wzmagają.

Melinda.

Aby przetestować ten ostatni pomysł Schwartz zwrócił się do swojej koleżanki po fachu Melindy Connor. Pierwszym wyzwaniem było znalezienie odbiornika sygnałów magnetycznych. Zmierzenie małych sygnałów pola magnetycznego jest trudne i wymaga kosztownych i wysoce czułych urządzeń zwanych SQUID lub urządzeń do interferencji kwantowej nadprzewodników. SQUID, który może kosztować nawet 4 miliony dolarów, zajmuje zwykle pomieszczenie osłonięte magnetycznie, aby eliminować otaczający szum radiacyjny.

Najlepsze, na co mogli sobie pozwolić Schwartz i Connor to wariant SQUID-u dla ubogich – mały, podręczny, działający na baterie, trójosiowy cyfrowy gausometr, zaprojektowany pierwotnie do pomiarów zanieczyszczenia elektromagnetycznego poprzez odbiór skrajnie niskich częstotliwości pól magnetycznych ELF. Gausometr był wystarczająco czuły, aby odbierać jedną tysięczną jednostki gausa, czyli bardzo słaby impuls pola magnetycznego.

Connor wymyśliła, że sposobem na zmierzenie zmiany niskich częstotliwości pola magnetycznego jest policzenie liczby zmian, które odbiera miernik w danym czasie. Podczas pomiarów stałego pola magnetycznego otoczenia odchylenia pomiarów były nieznaczne – mniej niż jedna dziesiąta gausa. Jednak w obecności oscylującego pola magnetycznego – z okresowymi zmianami częstotliwości –wskaźniki zmieniały wartości od 0,6 do 0,7 i do 0,8, a następnie z powrotem do 0,6. Im większe i częstsze są zmiany rejestrowane przez potencjometr tym bardziej prawdopodobne jest, że na pole magnetyczne oddziałuje źródło skupionej energii.

Connor i Schwartz zebrali grupę osób praktykujących Reiki, sztukę uzdrawiania rozwiniętą sto lat temu w Japonii. Dokonali pomiarów w okolicy dłoni każdego z uczestników w zmieniających się okresach – podczas, gdy osoby te kierowały energią i w czasie, kiedy odpoczywały mając zamknięte oczy. Następnie para badaczy zgromadziła grupę mistrzów uzdrawiania z pokaźnym dorobkiem pomyślnych uzdrowień. I ponownie wykonali pomiary pola magnetycznego w pobliżu ich dłoni, podczas gdy mistrzowie przekazywali energię i gdy odpoczywali. Następnie porównali wyniki pomiarów praktykujących Reiki z wynikami osób, które nie zajmują się w żaden sposób uzdrawianiem.

Kiedy przeanalizowali dane odkryli, że obydwie grupy uzdrowicieli wykonywały znaczące fluktuacje w bardzo niskich częstotliwościach impulsów pola magnetycznego emanującego z ich dłoni. Ogromny wzrost oscylacji pola magnetycznego pojawił się za każdym razem, gdy uzdrowiciel zaczynał emanować energię. Jednak najbardziej znaczna ilość energii wypływała z dłoni dominującej. Grupa kontrolna złożona z ludzi, które nie praktykują uzdrawiania, nie wykazywała tego typu efektu.

Wówczas Schwartz porównał wyniki grupy ćwiczącej Reiki z wynikami mistrzów uzdrawiania i odkrył kolejną istotną cechę. Mistrzowie generowali średnio o jedna trzecią więcej zmian pola magnetycznego na minutę niż praktykujący Reiki.

Wyniki badań wydawały się jasne. Schwartz i Connor mieli swój dowód, że ukierunkowana intencja manifestuje się zarówno za pomocą energii elektromagnetycznej, jak i magnetycznej. Ale odkryli także, że intencje są jak gra na fortepianie, musisz nauczyć się jak to robić, i jedni ludzie są w tym lepsi niż inni.

Rozważając znaczenie tego wszystkiego, Gary Schwartz pomyślał o sentencji często używanej przez lekarzy amerykańskich, zwłaszcza w nagłych wypadkach: kiedy słyszysz tętent kopyt, nie myśl że to zebry. Innymi słowy, kiedy próbujesz zdiagnozować kogoś fizyczne objawy, najpierw wyklucz najbardziej prawdopodobne przyczyny, a dopiero później rozważ bardziej egzotyczne możliwości.

Lubił w ten sam sposób podchodzić do nauki i kwestionował własne odkrycia: czy zwiększenie przez uzdrowicieli oscylacji pola magnetycznego podczas uzdrawiania może być rezultatem pewnych zmian biofizycznych? Wszak skurcze mięśniowe generują pole magnetyczne, tak samo jak przepływ krwi, zwężanie i rozszerzanie naczyń krwionośnych, objętość płynów w organizmie, a nawet przepływ elektrolitów. Skóra, gruczoły potowe, zmiany temperatury – wszystko to generuje pole magnetyczne. Jego konkluzją było to, że uzdrawianie było rezultatem sumy wielu procesów biologicznych, które pośrednio zależą od magnetyzmu.
 

czytaj więcej>>> /uzdrawianie-a-swiatlo/

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Facebook
Analytics