pixel Cech NiH Jungdrung Bon | NLP Coaching Hipnoza- Grzegorz Halkiew (zaświadczenia MEN)

Jungdrung Bon

Na szamańskich ścieżkach,

czyli jak przejąć kontrolę nad swoim zdrowiem, aby budzić się każdego ranka pełnym energii i zdrowia, gotowym radować się nadchodzącym dniem

Bon Garuda

Pomyślisz może sobie, że to nierealne posiadać moc decydowania o sobie czy też o tym, co się ma zdarzyć, a co zaś ma się nie zdarzyć. Pomyślisz, że przecież nie ma patentu na wieczne szczęście. Rozumiem ciebie, rzeczywiście taki pogląd jest dziś powszechny, ale czy uzasadniony? Są przecież ludzie, którzy planują swoje życie szczęśliwym, i takie życie mają. Czy naprawdę uważasz, że to przypadek? Uważasz, że nic od nas nie zależy i jesteśmy bezwolnym kółkiem w kole fortuny? Nie wierzę, abyś był aż takim skrajnym fatalistą – nie byłoby ciebie na liście subskrybentów biuletynu ludzi otwartych na nowe doświadczenia, ludzi samodzielnie wykuwających swój sukces i odważnie biorących życie we własne ręce – ludzi skazanych na ewolucyjny sukces. Dziś jest wiele przykładów na to, że można przyjrzeć się technologii szczęścia – można przyjrzeć się temu, jak szczęście programować oraz jak je sprowadzać na swoją ścieżkę życia. O tym właśnie będzie dzisiejszy artykuł Rozwój duchowy

Jak już zapewne zdajesz sobie sprawę rozwój duchowy stanowi bardzo ważny element ogólnego rozwoju człowieka. Być może chciałbyś poznać cele oraz sposoby osiągania tego, co zwykliśmy nazywać właśnie rozwojem duchowym, oraz dlaczego jest to ważne i jak wiele dzięki duchowemu rozwojowi możesz osiągnąć.

Nie raz zapewne czytałeś, słyszałeś, a być może i wypowiadałeś się o tym, czym jest rozwój duchowy. Możliwe, że masz już własne doświadczenie i wiesz, jak wiele jest poglądów na temat rozwoju duchowego – często przeciwstawnych. Nie podam teraz definicji, która stanie się dla wszystkich ludzi jednolita. Przedstawię tobie jednak swój punkt widzenia.

Rozwoju duchowego nie da się zmierzyć szkiełkiem ani okiem, tak jak nie można sitem przenieść wody, a ciśnieniomierzem określić natężenia barw. Rozwój duchowy tyczy się horyzontów, skojarzeń, intelektualnych możliwości. Nie chodzi jednak o taki zakres intelektualnych możliwości, który kojarzony jest z wiedzą akademicką. Tu nie chodzi o to, jak dużo wiesz o świecie, krajach i ludziach, technologiach, literaturze, historii, chemii (chociaż po części też i o to chodzi).

Rozwój duchowy to odpowiedź na pytanie, czy rozumiesz sens oraz założenia kierujące ludzkim życiem. Trudno jest tak naprawdę określić poziom wiedzy duchowej, ponieważ jedno, co wiadomo to to, że człowiek uczy się aż do śmierci.

A więc nie nadejdzie taki moment, kiedy powiesz: wszystko wiem, nic więcej nie ma.

Wychodzę z założenia, że z rozwojem duchowym jest tak jak z hasłem koń w przedwojennej encyklopedii Przewalskiego: jaki jest koń, każdy widzi. Podobnie wiem, że rozwój duchowy jest- lecz mam za mało doświadczenia i za dużo tolerancji, aby określać i decydować, kto w którą stronę i jak daleko powinien się rozwijać duchowo. Przecież to, co jest dla mnie ważne, nie musi być ważne dla innej osoby. Rozumiem w pełni to, że rozwój duchowy może być wielokierunkowy i wielopłaszczyznowy- i nie powinno się tyle co go określać, a raczej powinno się ciągle go powiększać. Rozwój duchowy jest więc po części poszerzaniem wyborów, tak jak w NLP-owskim prawie koniecznej różnorodności. Im więcej masz możliwości postępowania, rozumienia, decydowania- tym jesteś bardziej rozwiniętym na płaszczyźnie duchowej. Jednym słowem, nie człowiek dla szabatu, ale szabat dla człowieka- czyli sam decyduj, co jest dla ciebie ważne, nie daj sobą manipulować i w każdej sytuacji dostrzeż to, co pozytywnego ona daje. Bądź jak wojownik wyruszający w bój- pewnym siebie, pewnym zwycięstwa oraz gotowym na wycofanie się na Z GÓRY UPATRZONE POZYCJE.

Świat szamański tybetańskiej religii Jungdrung Bon.

Szamanizmu jako doświadczenie wewnętrzne jest ponadczasowym. Jest tak starym, jak starym jest ludzka świadomość- rozwijana od początku istnienia. Szaman jest tym, który wędruje z żywiołami, rozmawia z wiatrem, który podróżuje poprzez przestrzeń. Jest synem ziemi, potomkiem ognia- jest jak rzeka, dla przyjaciół łagodnym a dla wrogów zaś niebezpiecznym i gwałtownym.

Podczas tygodniowych medytacji poznałem Tenzina Wangyal Rinpocze oraz jego nauki odnośnie pięciu wojowniczych sylab, praktyki duchowe związane z pięcioma elementami i z boginią kochającej mądrości Szierab Cziammą, oraz jogę śnienia.

Celem praktyk szamańskich jest poprawienie jakości swojego życia między innymi poprzez usunięcie negatywnych śladów przeszłości w postaci doświadczeń uświadomionych i nieuświadomionych.

Kiedy ktoś opowiada o sytuacjach z dzieciństwa, na przykład o problemie z ojcem, z matką, krewnym, sąsiadem…- kimkolwiek- ma w sobie obraz tego problemu. Ten obraz jest kombinacją formy i światła. Kiedy patrzysz na obraz osoby, którą kochasz to taki obraz budzi doznania, prawda? Kiedy obraz jest gorszej jakości, deformuje tę osobę- to doznania są mniejsze lub wręcz się nie ukazują. Praktyki szamańskie uczą tego, jak zmienić zakotwiczenie obrazu z negatywnym uczuciem- na obraz wolny od uczucia. W mitologii szamańskiej praktyki te dążą do zniesienia związków karmicznych- przyczynowo skutkowych. Uwalniają od wpływów przeszłości na życie teraźniejsze. Uzdrawiają stare, kiedyś męczące, relacje. Zamieniają negatywne uczucia w uczucie miłości, współegzystencji, porozumienia…

Dlaczego właśnie ty powinieneś się tym interesować.

NeuroTransgresja tak naprawdę jest zbiorem technik hipnotycznych- pozwalających świadomie podejmować decyzję o swoich uczuciach, decyzjach, przekonaniach� Z chwilą, kiedy zainteresowałeś się NeuroTransgresją, nadszedł ten dzień, w którym zainteresowałeś się jakością swojego życia i tym, aby dorównała ona jakości twojego ducha. Tak jak ja kiedyś, i ty dowiesz się jak rozbudzić drzemiącą w tobie nieograniczoną moc, promieniującą witalność i pełną radości pasję. Jak to osiągnąć metodami szamańskimi? Przede wszystkim poprzez koncentrację, wizualizację ale przede wszystkim poprzez umiejętność kreowania nowych wydarzeń Ale o tym powiem później.

Jungdrung Bon

Bon to zwyczajowa nazwa nadana przedbuddyjskiej religii starożytnego Tybetu, zawierająca wiele elementów kultury szamańskiej. Starożytne tradycje szamanizmu, wróżenia i leczenia, praktyki inwokowania i zjednywania sobie bogów i duchów natury, jakie istnieją są stosowane w bon, noszą nazwę ścieżek przyczyny bon (rgyu’i bon), podczas gdy nauki dotyczące duchowej ścieżki do oświecenia i wyzwolenia z nie mającego początku cyklu samsary, jakie znaleźć można w sutrach, tantrach i upadeśach, noszą nazwę ścieżek rezultatu bon (‚bras bu’i bon). W kategoriach jego wyższych nauk oraz jako duchowa ścieżka do oświecenia, jungdrung bon najbardziej przypomina indyjskie formy buddyzmu sutr i tantr, wprowadzone do Tybetu w VIII w. naszej ery. Jednak podczas gdy buddyzm w Tybecie szuka swoich historycznych źródeł w starożytnych Indiach i u Buddy Siakjamuniego, to jungdrung bon czyni to w starożytnym Tagzig i odległej Azji Centralnej, a także u buddy Tonpy Szenraba, który według tradycji bon pojawił się tysiące lat przed lepie j znanym Buddą w Północnych Indiach, jaki żył tam 2500 lat temu.

Nauki bon od Tonpy Szenraba wiele mówią o związkach pomiędzy naturą duchów, szczególnie nagów, a ludzkością. Zgodnie z wierzeniami Tybetańczycy powstali z jaja nagów. Starożytny tekst bonpo Lubum [Sto tysięcy nagów ] opisuje relacje człowieka z chtonicznymi bóstwami podziemnych wód we wczesnym okresie rozwoju człowieka. Tekst zawiera wiele opowieści o duchach i ludziach niszczących ich środowisko. Wszystkie działania związane z cywilizacją, jak budowa tam i grobli, wycinka lasów, zanieczyszczanie wód, oranie ziemi, budowa domów zmieniały otoczenie ingerując w światy duchów. Rozwścieczone duchy rewanżowały się zsyłając na ludzi choroby. Wzywano wtedy eksperta bon zwanego jel, który diagnozował i odprawiał stosowny rytuał uleczenia. Uzdrawiająca energia była przywoływana poprzez medytację i śpiewanie mantry. Poprzez rytuał jel potrafił nadać tej energii strukturę czy formę, kanalizując ją w konkretnym celu i kierunku, w tym przypadku – aby uleczyć konkretną chorobę.

Joga śnienia

Joga śnienia rozwija zdolność, którą wszyscy posiadamy, zdolność do pozostawania świadomym w czasie snu. Świadomy sen oznacza w tym kontekście sen, podczas którego śniący jest świadomy tego, że śni. Większość ludzi ma za sobą przynajmniej jedno doświadczenie świadomego snu. Mógł to być na przykład koszmar – stwierdziłeś, że śnisz i obudziłeś się, aby od koszmaru uciec. Mogło to też być jakieś inne niezwykłe doświadczenie. Niektórzy ludzie często miewają świadome sny, całkiem niezamierzenie. W miarę praktyki jogi śnienia, świadome sny zaczną tobie pojawiać się coraz częściej. Nie są te sny celem praktyki samym w sobie, ale ważnym etapem rozwoju na ścieżce rozwoju samoświadomości. Istnieje wiele różnych poziomów świadomego śnienia. Na wstępnym etapie możesz zdawać sobie sprawę, że jesteś we śnie, ale będziesz miał słabą przejrzystość umysłu i żadnej mocy, aby jakoś wpłynąć na pojawiające się we śnie sytuacje. Będziesz odnajdywał świadomość, a potem ją tracił, a logika snu weźmie górę nad twoją świadomą intencją, aby utrzymać przytomność umysłu. Na drugim etapie osiągniesz poziom, gdzie świadome sny są niezwykle żywe. W miarę jak doświadczenie w praktyce stanie się coraz większe, rozwiniesz większą swobodę we śnie i przekroczysz ograniczenia umysłu, aż wreszcie zaczniesz we śnie robić to, co jest istotą najważniejszą tej praktyki- zaczniesz wpływać na swoją nieświadomość tak skutecznie, jak nigdy dotąd.

Bóstwa i duchy

Podczas poznawania szamanizmu nauczysz się dostrzegać te aspekty świata duchowego, które nazywane są w starych kulturach bóstwami. Jest to personifikacja sił natury, której jesteś częścią. Dzięki technikom szamańskim zyskujesz nowy sposób na radzenie sobie ze swoją nieuświadomioną wcześniej częścią świadomości.Tradycja bon posiada różnego rodzaju ochronne bóstwa i duchy, które strzegą zarówno jej nauk i doktryn, jak również świątyń i świętych miejsc oraz praktykujących takich jak ty. Chociaż podobne są one w charakterze i wyglądzie do ochronnych bóstw buddyzmu (srung-ma, chos-skyong), te z tradycji bon nie są indyjskiego pochodzenia ale wywodzą się z przedbuddyjskich, „pogańskich” bóstw Tybetu i Siang-Siung. Każdy z tych strażników posiada swoje własne symbole i atrybuty, jak również mitologię i kult, w którym się je przywołuje i obłaskawia. W języku tybetańskim ci strażnicy (srung-ma) lub inaczej Obrońcy Bon, ich zasady (bka`), nauki lub doktryny (btsan-pa) są różnie nazywane: bon-srung, bon-skyong, bka`-srung, bka`-skyong, bstan-srung i bstan-skyong.W bon są dwa rodzaje strażników. Mogą oni być światowi ze swej natury (`jig-rten-pa`i srung-ma). Te istoty, pomniejsze bóstwa lub duchy zostały nawrócone na ścieżkę dharmy przez Buddę lub innych wielkich mistrzów. Są one czującymi istotami tak jak my, ciągle krążącymi w samsarze. Chociaż mogą być bardzo potężne i wiele wiedzące w pewnych dziedzinach, nie są one ani wszechpotężne ani wszechwiedzące. Ich moc i wiedza mają swoje ograniczenia.

Kiedykolwiek lama lub praktykujący wzywa je, odprawiając Rytuał Strażników, musi uważać, aby odpowiednio dobrać w medytacji właściwą formę czy też manifestację mocy bóstwa i złożyć ofiary, rzeczywiste lub zwizualizowane w umyśle, przygotowane uprzednio w celu ich przywołania. Strażnik lub inaczej sungma jest związany przysięgą (dam-can) aby ochraniać nauki i ich praktykujących, ale w orszaku każdego Sungmy jest wiele Dregpa, agresywnych i aroganckich duchów, które łatwo wpadają w gniew i atakują, gdy są niewłaściwie traktowane. Dlatego w szczególności ci „poddani” muszą być obłaskawieni, a nawet przekupieni poprzez ofiary (mchod-pa, skt. pudża). Dopiero po przyjęciu tych ofiar z zadowoleniem i satysfakcją, są one znowu zmobilizowane (`chol-ba) przez praktykujących do wykonywania ochronnych zadań, do których się wcześniej zobowiązały. Modlitwy pojedynczych praktykujących nie są wystarczające. Ci strażnicy i duchy im podległe nie są oświeconymi istotami, dlatego muszą być przekupywane i nakłaniane do podtrzymyw ania swoich przyrzeczeń nawet poprzez groźbę. Jest to wymiana energii pomiędzy praktykującym i światem duchów – dawanie darów i ofiar ze strony praktykującego, skutkujące wykonywaniem zadań ze strony strażników. Znajduje to swoje odbicie w słowach Liturgii Rytu Strażników.

Innym rodzajem strażnika jest typ pozaziemski lub istniejący poza światem (`jig-rten las `das-pa`i srung-ma). Taki strażnik nie jest jakimś gorszym bogiem lub duchem pokonanym i nawróconym na dharmę i związanym pod przymusem przysięgą ale manifestacją lub duchem (sprul-pa) oświeconej istoty.Taka istota nie potrzebuje być przekupywana ofiarami aby zachowywać się odpowiednio i dla pożytku ludzkości, ponieważ od niepamiętnych czasów jest ona aktywną manifestacją oświeconego współczucia. Wszyscy Buddowie i wielcy bodhisattwowie posiedli zdolność stwarzania i emanowania takich, mających duchową naturę, strażników. Jednak w związku z taką manifestacją oświeconej świadomości, praktykujący czyni ofiary w ten sam sposób jak wobec światowych Strażników. Praktyka ta jest dla własnego pożytku w okresie rozwoju duchowego. Budda lub oświecony strażnik nie potrzebuje ofiar. Szczodrość (sbyin-pa) jest pierwszą spośród Dziesięciu Doskonałości (phar phyin bcu) i nie ma lepszej drogi do nagromadzenia zasługi karmicznej niż popr zez hojność.

Sipa Dzialmo

Chociaż czasami mówi się o niej jakby była bóstwem światowym, Sipa Dzialmo jest faktycznie strażnikiem lub Sungma drugiego typu – manifestacją oświeconej świadomości i współczucia Buddy lub wielkiego Bodhisattwy ingerującego w sprawy ludzi. Jest ona duchową i pozaziemską istotą, poza cyklem samsary, ponieważ jest bezpośrednią emanacją lub Nirmita Wielkiej Bogini, samej Sierab Dziamma (Shes-rab byams-ma), która jest Świętą Doskonałością Mądrości i matką wszystkich Buddów trzech czasów: przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Jako partnerka wyższych jidamów lub medytacyjnych bóstw Wyższej Tantry, Sipa Dzialmo ma tę samą naturę co Dziamma w swej esencji, którą jest mądrość. Podczas gdy Dziamma jest pokojową formą, (zhi-ba), Sipa Dzialmo jest gniewną manifestacją (khro-mo), a jej podstawowym aspektem jest Jesze Łalmo (Ye-shes dbal-mo), „Płonąca Mądrość”.

Choć ogólnie uważana w tradycji bon za manifestację współczującej i oświeconej świadomości, zgodnie z innym źródłem Sipa Dzialmo była pierwotnie jedną z bogiń-demonów znanych jako Dregs-pa mo rgyud. W sPyi-spungs skor czytamy, jak mędrzec Sangła Djupa (gSang-ba `dus-pa), poprzednia inkarnacja Siakjamuniego, który urodził się w Tazig, słuchał nauk Tantry Ojca z ust Czime Tsugpu (`Chi-med gtsug-phud), formy Buddy Tenpy Szenraba. Praktykował potem te nauki w 9 różnych miejscach, skutkiem czego opanował arogancką rasę męskich demonów (dregs-pa pho rgyud), budując świątynię w każdym z tych miejsc. W tym samym czasie mędrzec Takla Mebar (sTak-la me-`bar), słynny praktykujący cyklu phurba, opanował arogancką rasę żeńskich demonów (dregs-pa mo rgyud), w szczególności jedną z nich znaną jako Sipa Dzialmo, dając jej swoje nasienie. W konsekwencji zgodziła się ona zostać jednym ze strażników bon. Zgodnie z Siardza Rinpocze ukazuje to, jak praktyki jorła (sbyor-ba) lub inaczej jogi seksualnej i drolła (grol-ba) lub inacz ej wyzwolenia powstały w kontekście nauk Tantry.

Zgodnie z innym źródłem jest ona tym samym co Namczi Gungdzial (gNam-phyi gung-rgyal), „babka niebios, królowa nieba”, która byłą najstarszą z dziewięciu sióstr, które pojawiły się podczas stworzenia, zrodzoną z boga stwórcy i Czuczam Dzialmo. Bogini ta pojawia się w niektórych starych rytualnych tekstach bon, związana jest z mocami uzdrowicielskimi ziół i sprowadza na ziemię lecznicze wody niebios. W wiekach średnich jedna z jej manifestacji stała się patronką tybetańskiej rodziny, która ustanowiła linię Drikung Kagju i jako Aczi (A-phyi, babka) jest głównym Strażnikiem Dharmy tej szkoły i patronką specjalnego systemu wróżenia znanego jako A-phyi mo.

Głównym bóstwem pośród strażników przywoływanym przez większość praktykujących bon są: Ma Dud Tsen sum (ma bdud btsan gsum), trójca Strażników przypominająca Ma Za Dam sum (ma gza` dam gsum) z nauk dzogczen nigmapy czyli Ma Ekadżati, Za (gza`) Rahula i Damczan Dordże Legpa (Dam-can rDo-rje legs-pa). Ten ostatni był pierwotnie bóstwem bon Abse Czenpo (A-bswe chen-po), którego kult jest ciągle obecny wśród bonpów. Zgodnie z wersją nigmapy, Abse Czenpo został pokonany i nawrócony do roli Strażnika przez Padmasambhawę. W powyższej formule bon, Ma (matka) pochodzi z Maczog Sidpa Dzialmo, „najwyższa matka, królowa egzystencji”, Dud (bdud, demon) z Mu Dud Jampe Kragmo (znana jako Mi bdud i zwana jest „krwistogłową” z powodu jasnoczerwonych włosów) i Tsen (btsan, boski wojownik) z Tsen Dziel Jangni.

W swym najpopularniejszym aspekcie strażnika, Sipa Dzialmo jedzie wierzchem na czarnym mule (Srid-rgyal dre`u nag) lub na czerwonym mule (dre`u dmar); w każdym przypadku ma trzy twarze i sześć rąk. W tej formie przypomina ona oczywiście buddyjską Palden Lamo (dPal-ldan lha-mo), lub skr. Szri Dewi, buddyjską wersję Durgi, Królową Matryków lub duchów Mamo. Mamo są żeńskimi duchami czarnej barwy, które nawiedzają dzikie i odosobnione miejsca. Niepokojone, mogą powodować walki i niesnaski pomiędzy ludźmi. Przyciągają je krwawe rzezie na polu bitwy; pod wieloma względami przypominają Walkirie. Zgodnie z Loponem Tenzinem Namdakiem, Palden Lamo jest prawdopodobnie manifestacją Sipa Dzialmo, tym niemniej Palden Lamo jest bardzo ważna w systemie Nowego Bonu jako patronka różnych form przepowiedni.

W kategorii komparatywnej mitologii, Sipa Dzialmo znana była pośród pogańskich Celtów [3] jako bogini ujeżdżająca konia. U starożytnych Gallów miała nazwę Riannon [4] , „Wielka Królowa”, która potem stała się Riannon u średniowiecznych Walijczyków. Jako jadąca na koniu bogini Epona, była ona jedynym celtyckim bóstwem zaadoptowanym do rzymskiego kalendarza rytualnego, w którym stała się strażnikiem i boginią patronką Rzymskiej Kalwarii. W mitach Wikingów jest ona Freją która dowodzi Walkiriami. Jednakże, inaczej niż w hinduskim kulcie Durga, który jest nadal praktykowany w Bengalu i Nepalu, Sipa Dzialmo nie otrzymuje krwawych ofiar (dmar mchod). Nie jest ona już duchem niższych poziomów, który może żywić się praną lub życiową energią krwi wyzwoloną w ofiarnym rytuale ale raczej emanacją lub manifestacją (sprul-pa) oświeconej świadomości i współczucia Buddy. Tym niemniej symbolizm ofiarowania ciała i krwi pozostał w wewnętrznej pudży (nang mchod) i w tormie (gtor-ma, skt. bali). Torma lub inaczej ofiarne ciasto jest substytutem krwawej ofiary w Rytuale Strażników.

Zgodnie z niektórymi przekazami bon, kult bogini Sipa Dzialmo jako strażnika bon (bon-skyong) został zapoczątkowany przez Szenczen Luga (gShen-chen klu-dga`, 996-1035) z tekstu termy odkrytej przez niego w Dritsam Thakar (`Bri-mtshams mtha` dkar) w prowincji Tsang w roku 1017. Faktycznie, Sipa Dzialmo pochodzi z tego zbioru term [patrz Srid-rgyal dre`u dmar-mo`i rgyud dang `grel-pa bcas]. Sipa Dzialmo jadąca na czarnym mule (dre`u nag) stała się specjalnym strażnikiem Klasztoru Jeru Łensaka, założonego w prowincji Tsang przez klan Dru (Bru) i pozostała takim w klasztorze Menri (sMan-ri) będącym jego sukcesorem.

Zgodnie z tekstami źródłowymi, z dharmakaji Kungtuzangmo (bon-sku Kun tu bzang-mo) wyemanowała główna z bogiń Matrika w tradycji bon, Maczog Sipa Dzialmo (Ma-mchog Srid-pa`i rgyal-mo) „Najwyższa Matka, Królowa Egzystencji”. Na poziomie sambhogakaji, Sipa Dzialmo zamanifestowała się w pięciu aspektach:

1) Jesze Łalmo (Ye-shes dbal-mo) jako uniwersalny aspekt, w kolorze ciemnego lazuru, o jednej twarzy i dwóch rękach, bez wierzchowca;

2) Dujum Lamo (dus yum lha-mo) jako pokojowy aspekt (zhi-ba), koloru białego, o czterech twarzach i ośmiu rękach, jadąca na białym mule;

3) Kadzing Lamo (mKha`-`gying lha-mo) jako aspekt wzrostu (rgyas-pa), koloru niebieskiego, o trzech twarzach i sześciu rękach, jadąca na niebieskim mule;

4) Kasang Lamo (bKa` gsang lha-mo) jako aspekt czarów (dbang), koloru czerwonego, z trzema twarzami i sześcioma rękami, jadąca na czerwonym mule;

5) Dendro Sangjum (bDe `gro gsang yum) jako gwałtowny i destruktywny aspekt (drag-po), koloru czarnego, o trzech twarzach i sześciu rękach, jadąca na czarnym mule.

Następnie Sipa Dzialmo wyemanowała różne dakinie służące w jej mandali. W centrum mandali jest Tugtrul Nagmo (Thugs sprul nag-mo) lub Kali, która jest bezpośrednio wyemanowana z Umysłu (thugs sprul) Sipa Dzialmo. Ma ona jedną twarz i dwie ręce i jedzie na czarnym mule. Dlatego nazywana jest Dreu Nagmo (Dre`u nag-mo). Ta z kolei emanuje cztery magiczne boginie medycyny (rdzu-`phrul sman bzhi) i sześć bogiń czasu (dus drug), z których każda ma w swojej pieczy cztery kolejne godziny w ciągu doby. Następnie emanuje dwadzieścia siedem zwierzęco- i ludzkogłowych bogiń znanych jako Łalmo (dbal-mo nyer bdun) związanych z wewnętrznym cyklem, a ponadto cztery strażniczki bram (sgo-ma bzhi), dziewięć kobiet generałów (dmag-dpon-ma dgu) i dwanaście bogini Tenma (brtan-ma bcu-gnyis). W klasztorze bon w Dolanji (Himachal Pradesh w Indiach) ciągle odprawiany jest taniec czam, inaczej Taniec Lamy zwany Srid-rgyal dus drug, poświęcony ukazaniu tych sześciu bogiń czasu, które są aspektami Sipa Dzialmo. Każda z tych bogiń pełni swoją straż w ciągu doby i posiada różne kolory oraz atrybuty:

1) Sogczodma (Srog-gcod-ma), która jest koloru czarnego, pełni straż wieczorem (srod);

2) Zendebma (gZhen-`debs-ma), niebieska, pełni straż o północy (nam gung);

3) Wangdudma (dBang-sdud-ma), biała, pełni straż o brzasku (tho-rangs);

4) Odtroma (`Od-phro-ma), żółta, pełni straż o wschodzie słońca i wczesnym rankiem (nyi shar);

5) Trasalma (bKra-gsal-ma), czerwona, pełni straż w południe (nyin-phyed);

6) Zersalma (Zer-gsal-ma), purpurowo-brązowa, pełni straż późnym popołudniem i o zachodzie słońca (phyi `phrod).

Jesze Łalmo jest główną formą Sipa Dzialmo. Nie dosiada ona żadnego zwierzęcia, ma jedną twarz i dwie ręce. Przedstawiona jest w pozycji tanecznej. Jej ciało jest ciemno-lazurowe (mthing nag) lub niebiesko-czarne jak niebo o północy. Ramiona jej okrywa peleryna z pawich piór. W prawej ręce dzierży miecz, a w swej groźnej formie trzyma w lewej ręce kapalę (inaczej kielich-czaszkę) wypełnioną krwią. Zatrudniona do leczenia, trzyma w niej wazę wypełnioną ziołowymi lekarstwami (sman bum).

Opis Sipa Dzialmo jadącej na czerwonym mule (Srid rgyal dre`u dmar) jest zawarty w Ma-mo `dus-pa`i yang snyig gi rgyud, które jest częścią zbioru Srid-rgyal dre`u dmar-mo`i rgyud dang `grel-ba bcas: „Co do jej trzech twarzy, ta po prawej jest biała i uśmiechnięta, po lewej czerwona i dzika a w środku ciemnolazurowa i gniewna. Jej ciemnoczerwone włosy sterczą na końcach a jej troje oczu żarzy się jak serce słońca. Zmarszczki zdobią jej nos jak u gniewnego bóstwa. Otwarte usta zieją jak palenisko ogniem pochłaniającym ofiary. Niezliczone zęby sterczą jak lodowe góry, a jej język czyni przerażający szczęk. Wąsy skrzą się jak ogień ostatecznych czasów. Ryk przetacza się grzmotem przez niebiosa. Góra ciemnolazurowego ciała przystrojona jest popielato-szarą skórą słonia i odartą skórą ludzką. Na biodrach nosi skórę tygrysa do której przywiązana jest skóra dzikiego niedźwiedzia. Jadowite, czerwonożółte węże oplatające jej szyję to wijące się naszyjniki. Zdobiona jest długim, trzyczęściowym naszyjnikiem z wyschniętyc h czaszek, gnijących i świeżo ściętych głów ociekających jeszcze krwią. Wzbudzając grozę, w górnej prawej ręce trzyma zhing-phyug, który jest przystrojony wielobarwną koroną z jedwabiu, łopoczącą w rozległej przepaści niezmierzonej przestrzeni.

W górnej lewej ręce trzyma swastykę przed tajemnym miejscem skarbnicy swego serca. Środkowa prawa ręka potrząsa mieczem w przestworzach, jak ognistą bronią. Środkowa lewa ręka trzyma trójząb, podczas gdy wielki bęben przymocowany do niego rozbrzmiewa niczym grzmot. W dolnej prawej ręce dzierży sztylet-phurbę z trzema ostrzami, zadającą pchnięcie w samo serce przywiązanego do wypaczonych poglądów. W lewej dolnej ręce trzyma kapalę, czarę-czaszkę wypełnioną po brzegi bulgocącą krwią. Jej nogi są w pozycji ujarzmiającej (pod stopami) cztery demony złudzeń i doskonalącej cztery rodzaje magicznych działań. Jedną z nóg wyciąga wyniośle ku górze, drugą rozprostowując. Zakończenia uszu jej wierzchowca koloru ciemnego indygo są przyozdobione jedwabnymi wstążkami. Nagaradżajowie służą jako postronek i uzda, a męski i żeński wampir są jej siodłem. Jeszcze wilgotna zdarta ludzka skóra służy jako derka pod siodło. Rzemienie z siodła splecione są z setek tysięcy kawałków ciał. Wiązania strzemion zrobione są z plecionej lud zkiej skóry a same strzemiona, z ludzkich czaszek. Cztery kopyta wierzchowca są podtrzymywane rękoma Czterech Wielkich Królów, którzy strzegą czterech stron świata.”

Praktyka uzdrawiająca bogini Sipa Dzialmo używająca jej gniewnej mantry i zatytułowana Srid-rgyal drag snags gnad kyi dgongs-thim, została przekazana Loponowi Tenzinowi Namdakowi przez Pugpa Lagan w czasie, gdy Lopon rezydował w Lake Namtso w Północnym Tybecie. Trzy pokolenia wcześniej była ona przekazana joginowi bonpo Togdan Gjalła Łangdan, który otrzymał te nauki w wizji od samej bogini Sipa Dzialmo. Lopon z kolei przekazał je kilka lat temu pewnej liczbie zachodnich praktykujących zawodowo zajmujących się leczeniem.

Sześć światów

Sześć światów cyklicznej egzystencji w których odradzają się istoty czujące.

    1. Światy piekielne

 

    2. Świat głodnych duchów

 

    3. Świat zwierząt

 

    4. Świat ludzi

 

    5. Świat półbogów

 

    6. Świat bogów

Popularnie zwane „sześcioma światami” lub „sześcioma lokami”. Oznaczają one sześć kategorii istot: bogów, półbogów, ludzi, zwierząt, głodnych duchów i istot piekielnych. Istoty zamieszkujące sześć światów podlegają cierpieniu. Światy egzystencji istnieją w dosłownym tego słowa znaczeniu a istoty odradzają się w nich, ale również w szerszym znaczeniu, są to płaszczyzny potencjalnego doświadczenia, które kształtują i ograniczają doświadczenie nawet w naszym obecnym świecie.

Podsumowanie

Powyżej przybliżyłem tobie podstawowe informacje na temat szamańskiej religii Tybetu, Jungdrung Bon. Możesz wybrać dla siebie całkiem nową drogę rozwoju , dzięki której spojrzysz na siebie z zupełnie innej strony, niż do tej pory przywykłeś.

Z poznawanych różnorodnych kultur wybierzesz te elementy, które okażą się dla ciebie najlepszą formą rozwoju duchowego- ścieżką radości, dostatku, a przede wszystkim ścieżką wolności.

Komentarze   

 
+1 # Ela Sliwińska 2010-02-05 19:07
Pozdrawiam WAS SERDECZNIE
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Facebook
Analytics