Podstawy fizyki kwantowej

Podstawy fizyki kwantowej- dla opornych

Podstawy fizyki kwantowej a świadomość obserwatora

Pierwsza z definicji fizyki kwantowej brzmi, że to przestrzeń definiuje materię a nie materia przestrzeń.

W tym kontekście w przestrzeni Plancka to materia jest anomalią. Materia jest rzeczą nie zwyczajną i jako taka nie może definiować czegoś, co jest większym zbiorem - czyli przestrzeń.

Kiedy ta anomalia może się pojawić?

Do tego, aby materia mogła się pojawić potrzebujemy świadomego obserwatora i wówczas kiedy wykona on intencję - urealnia się ona na jego oczach, przyszłość zaczyna się przed nim klarować i stawać rzeczywistością.

Należy przeanalizować jak zbudowana jest materia, sięgając do wiedzy o budowie atomu.

Atom zbudowany jest z trzech elementów – elektronu, który współczesna fizyka uważa za niepodzielny oraz wewnętrznej części, jądra składającego się z protonów i neutronów. Wiadomo już z czego składają się protony i neutrony. Tymi cegiełkami są kwarki. Jest ich 6 rodzajów – górny, dolny, lewy, prawy itd., ale nazwy nie mają znaczenia. Kwarki charakteryzują się specyficznym zachowaniem w przestrzeni, które obserwowali fizycy. Otóż, żeby taki kwark zaistniał, trzeba pobudzić do aktywności przestrzenie Plancka. Aby zapełnić taki kwark trzeba od kilku do kilkunastu tysięcy przestrzeni Plancka.

Aby to lepiej zrozumieć wyobraź sobie, że kwark jest zamkniętą przestrzenią. Kwark uwidacznia się tylko wtedy, gdy przestrzenie Plancka wchodzą w stan wzbudzenia, a ty obserwujesz ten stan wtedy, kiedy nabierają one koloru niebieskiego. I kiedy jesteś bardzo blisko tych przestrzeni, zamieniasz się wielkością na przestrzenie Plancka. Widzisz tą przestrzeń, która świeci dla ciebie na niebiesko, a obok niej widzisz sąsiadujące przestrzenie Plancka. Nie widzisz żadnego zjawiska, które można nazwać ruchem. Teraz musisz się oddalić od tych przestrzeni tak daleko, aby one się ze sobą zlały w jedną ciągłą linię. W tym momencie zauważysz, jak te linie zaczynają wibrować, czyli zamknięty okrąg zaczyna wibrować w różnych kierunkach, nazwijmy je dla uproszczenia w trzech osiach x,y,z. Tak wibrujące przestrzenie Plancka stają się kwarkami i teraz przedstawione cegiełki, z których zbudowany jest proton bądź też neutron muszą się w odpowiedni sposób skonfigurować, aby przyjąć informację: ja będę w tej chwili protonem, a ty neutronem.

Na obecną chwilę fizyka nie ma dowodu na to, czy elektron jest niepodzielny. Ale niezależnie od tego czy jest, czy też nie, ma on ładunek ujemny.  

Patrząc przez mikroskop fotonowy na atom mamy do czynienia z chmurą protonów, chmurą neutronów i chmurą elektronów. Zgodne z zasadą Heisenberga określenie położenia jakichkolwiek z tych cząstek, podzielnych jeżeli mówimy o protonie i neutronie i niepodzielnych jeżeli mówimy o elektronie, jest absolutnie nieznane jeśli chcemy zmierzyć ich energię. Natomiast jeśli znamy miejsce, nie wiemy, jaki jest potencjał informacyjny w postaci energii.

Wszystkie informacje, które jesteśmy w stanie zebrać w świecie 4D opisują zjawiska w tym świecie i nie wykraczają poza obszar widziany teleskopem Hubble`a.

Zakładam, że istnieją inne gęstości, ponieważ żyjemy w zupie energetycznej, w nadmiarze energii, w nieskończonej ilości energii. Cały świat widziany teleskopem Hubble`a to tylko 10 do 55 potęgi grama informacji ściśniętej do 1cm3. 1 centymetr sześcienny w ujęciu masowym, ważyłby (chociaż masa nie istnieje, jest tylko pewnym potencjałem informacyjnym) tylko 10 do 55 grama. Natomiast 1cm3 w przestrzeni Plancka zawiera tej energii 10 do 93 potęgi. Z tego wynika, że są potężne dysproporcje między tą ilością energii, którą zużywamy, a ilością jaką zawiera 1cm3. Na tej podstawie należy stwierdzić, idąc tokiem rozumowania Einsteina, że byłoby bezsensownym marnowanie tak potężnej ilości energii, żeby stworzyć tylko jeden świat 4D, w którym wszystkie zjawiska miałyby się odbywać, a inne poziomy byłyby niedozwolone. To byłby zupełny nonsens, dlatego logicznie rozumując, inne światy muszą istnieć, ponieważ mamy nadmiar energetyczny, który nie został stworzony na darmo.

Działania i skutki, które istnieją w świecie 4D dowodzą nam o logiczności w pełnym tego słowa znaczeniu.

Są osoby, które są obdarzone możliwością zaglądania poza warunki brzegowe opisane panującą fizyką w świecie 4D. Czy to oznacza, że w świecie 4D działa inna fizyka? Muszę założyć, że tak, ponieważ to jest również logiczne.

Wracamy do budowy atomu. Atom składa się z jądra, którego elementami są dwie cząstki: proton i neutron, a te z kolei składają się z różnej konfiguracji kwarków. Te kwarki wibrują w przestrzeniach Plancka, a to oznacza, że wibrują one z odpowiednią częstotliwością. A to z kolei oznacza, że nasze ciało jest dostrojone do określonej częstotliwości. Nauka nie wie jaka to częstotliwość, gdyż nie jest w stanie jej zmierzyć. Poziom wielkości kwarków jest tak znikomy, że trudno byłoby określić ich częstotliwość. Jednak kwarki drgają.

Obserwując naturę widzimy, że wszystko co jest – jest w dynamice. Już starożytni mówili panta rei tzn. wszystko płynie... i nic nie jest stałe, wszystko ulega zmianie. A zmianą z pozycji stanu równowagi jest wibrowanie. A więc nasze ciało jest dostrojone do pewnej, określonej częstotliwości.

We wszechświecie pojawiają się anomalie i one także nie dzieją się przypadkowo, maja określony cel.  Muszę więc założyć, że poza warunkami brzegowymi, opisanymi przez fizykę w naszym świecie 4D, są ludzie których zakres postrzegania wykracza poza te warunki i są w stanie odczytać inne częstotliwości. Z takich samych powodów odbiornik obdarzony obwodem rezonansowym, dostrojony do określonej częstotliwości odbiera ją. Na przykład jeżeli dostroimy odbiornik radiowy do częstotliwości 20 kHz, to dokładnie taką częstotliwość będzie odbierał. Natomiast jeśli pojawią się częstotliwości harmoniczne poza 20 kHz, które wpadają w ten obwód rezonansowy - również będą odbierane. Zgodnie z tym tokiem rozumowania można stwierdzić, że są osoby w naszym świecie 4D, które są obdarzone tą zdolnością i ich zakres postrzegania poza nasz świat jest możliwy.

Ludzie kontaktują się z innymi częstotliwościami lub gęstościami. Natomiast pozostaje kwestią do rozmowy czy channelingując z istotami z innej gęstości, które nam przekazują informacje odnosimy pozytywny skutek?

Mam wątpliwości czy w niektórych przypadkach nie zachodzi celowa dezinformacja po to, abyśmy nie osiągnęli jakiegoś pożądanego przez nas stanu. Dlatego podchodzę do tego z bardzo umiarkowaną ufnością. To nie oznacza, że istoty z innej częstotliwości mają z natury złe intencje. Można tu przytoczyć opowieść o podróżniku, który napotkał na swojej drodze poczwarkę wykluwającą się z kokonu. Widząc, że idzie jej to bardzo powoli i prawdopodobnie się męczy postanowił jej pomóc. Na drugi dzień podróżnik znowu przechodził tę samą drogą i zobaczył, że motyl, któremu pomógł nie lata i ma pogięte skrzydełka. W dobrej wierze - pomoc wędrowca przyniosła negatywny skutek.

 

Add comment


Security code
Refresh

Facebook