pixel Cech NiH Wstep do warsztatów tantry. | NLP Coaching Hipnoza- Grzegorz Halkiew (zaświadczenia MEN)

Wstep do warsztatów tantry

Tantra czyli praca z energią

Poprzez Tantryczne spojrzenie na nasze zwykłe, codzienne otoczenie zostaje ono przekształcone w coś, co na Wschodzie nazywa się mandalą – a co dla nas, ze względów kulturowych, lepiej byłoby określić słowem uważność, obecność.

Budda, który początkowo był zwykłym mnichem przekształcił się w bóstwo Guhjasamadża i udzielił inicjacji królowi, królowej, i zgromadzonym wokół ludziom. Dzięki tej inicjacji z kolei oni wszyscy przekształcili się w bóstwa i nie posługiwali się tak, jak przedtem, nieczystym karmicznym widzeniem, ale używali czystego widzenia, postrzegając siebie jako bogów i boginie, a swoje otoczenie jako mandalę. Ludzie ci zaczęli patrzyć na świat uważnie widząc dokładnie to, co się wokół nich działo – porzucili swoje stare patrzenie na świat poprzez własne o nim wyobrażenia. Przestali być Maszynami, stali się Przebudzonymi.

 

Pracując z Tantrą pracujemy w dużej mierze z wizualizacją. Już na początku zauważysz, że nie posiadasz zbyt wielu umiejętności – możesz mieć wiele trudności z wizualizowaniem i to jest naturalne. Zwykle dzieciom dużo łatwiej jest wizualizować – mają one to, co w psychologii nazywa się wyobraźnią, pamięcią ejdetyczną – to znaczy zdolnością przestrzennej, plastycznej wyobraźni. Pamiętam, jak w dzieciństwie bawiłem się wielokrotnie kamykami, gdzie każdy z nich był innym żołnierzem mojej wyimaginowanej armii. I ty też na pewno masz takie wspomnienia, prawda? Ludziom dorosłym, z powodu wychowania i wykształcenia, trudniej jest posługiwać się taką wyobraźnią. Poznając Tantrę będziesz pracować głównie z energią, która sama w sobie nie ma formy. Poprzez wizualizację nadasz energii formę i wpłyniesz na lepszy sposób działania tej energii.

Rozwijając zdolności wizualizacji rozwijasz również uważność – umiejętność kontrolowania energii. Robiąc to osiągasz czyste widzenie. Tybetańska nazwa to kye rim: pierwsza faza praktyki tantrycznej, czyli wizualizacja. Druga faza nosi nazwę dzog rim.

Zanim będziesz pracować z energią znajdującą się w twoim ciele, najpierw jednak musisz opanować wizualizację tak, by móc widzieć się samemu w czystej formie, aby już nie rzutować swoich wyobrażeń na otoczenie. Praktyka zaczyna się od inicjacji, która stanowi bramę do Tantry. Taka inicjacja upoważnia do wykonywania pewnych praktyk odbywających się na trzech poziomach: ciała, mowy i umysłu.

Najpierw otrzymuje się inicjację ciała i wizualizuje siebie w czystej formie jako bóstwo. W ten sposób przemienia się siebie w czyste naczynie, tak, aby mogło je wypełnić błogosławieństwo Guru (jeśli jesteś buddystą) lub oświecenie duchem (jeśli już wiesz, że tylko ty sam jesteś własnym przewodnikiem). Następnie dostaje się inicjację mowy, która upoważnia do odmawiania mantry. Mantra to dźwięk i jak każdy dźwięk jest formą energii. Dźwięk związany jest z przekształceniem. Pomaga on umysłowi skupić się na celu. Forma każdego bóstwa posiada swoją własną mantrę. Przekształcając się w daną formę wschodniego bóstwa dobrze jest używać jego mantry. Podobnie możesz przekształcić się w czyste zachodnie bóstwo, identyfikując się np. z Chrystusem.

Mantra (na Wschodzie), modlitwa (na Zachodzie) sprawia, że przekształcanie jest łatwiejsze – bardziej plastyczne, dostrzegalne – następuje wręcz rzeczywiste utożsamienie.

Trzecia inicjacja to inicjacja umysłu, która upoważnia do wejścia w stan kontemplacji.

Seks również jest formą energii. W Tantrze używać możesz wszystkich ludzkich stanów uczuć i umysłu, odmiennie, niż na ścieżce na przykład mnicha, który wiele aspektów ludzkiego losu odrzuca, stając się poprzez to wewnętrznie uboższy.

Jak to wygląda w praktyce – jeśli na przykład na twojej drodze stanie pokusa (a na czyjej drodze nie staje, prawda?), wtedy praktykujący według terminologii wschodniej hinajanę, w sanskrycie mniejszy pojazd, czyli ścieżkę mnicha polegającą na wyrzeczeniach, omija ją nawet na nią nie patrząc. Praktykujący mahajanę – większy pojazd – medytuje głównie nad śunją, czyli Pustką, która jest antidotum na trucizny  obezwładniających namiętności (techniki niezwykle podobne do technik NLP).

Co to tobie da?

Przede wszystkim staniesz się wolnym emocjonalnie człowiekiem. Sam będziesz decydować o tym, czy chcesz doświadczyć smaku danej pokusy – aby wzbogacić własne doświadczenie. Lub też zdecydujesz o tym, że to doświadczenie, teraz i w takiej a nie innej właśnie postaci, jest poza twoim zainteresowaniem – i taka decyzja też wzbogaci twoje doświadczenie.

Praktykując Tantrę spostrzeżesz, że cokolwiek robisz daje to tobie doświadczenie i wzbogaca ciebie – a więc każda twoja decyzja jest dobra. To jest JEDNIA Tantry. Spostrzeżesz również, że nie każda decyzja przynosi taki sam skutek, konsekwencję. Poznając Tantrę zaczniesz dostrzegać konsekwencję każdej swojej decyzji, zanim ją ostatecznie podejmiesz. Staniesz się widzącym (progresja). Staniesz się uważnym i świadomym.

Wyższy stopień wtajemniczenia Tantry pozwoli tobie przekształcać energie. Na Wschodzie tradycja ta to wadżrajana. Praktykujący wie, jak przekształcić truciznę emocji w nektar uczuć. Na Zachodzie można taką praktykę nazwać alchemią – czyli tak, jak nazywano ją już w średniowieczu. Alchemicy przekształcali ołów (ciężkie, doczesne emocje) w złoto (czyste uczucia).

Tantra to życie, nieustanne przekształcanie tego, co zewnętrzne, jak i wewnętrzne (a zewnętrzne i wewnętrzne stanowi nierozerwalnie JEDNIĘ). W Tantrze bierze się energie emocji i przekształca ją w uczucia oświecenia, w wiedzę (tyb. Jeszie).

W tradycji buddyjskiej zajmują się taką ścieżką głównie tantryczni jogini. Z Indii tradycja ta dotarła do Tybetu, gdzie takich joginów nazywa się ngakpa (ngakpa to ktoś, kto posługuje się mantrą).

W Tantrze wykonuje się wiele praktyk ćwiczebnych pozwalających na transformowanie energii. Niektóre z nich dotyczą sfery seksualnej (stąd podział na Tantrę prawej i lewej ręki). Tantra bowiem, bynajmniej nie oznacza drogi seksu – takie myślenie jest powierzchowne i pozbawione racji bytu, ponieważ wiele ścieżek tantrycznych nie dotyczy w ogóle seksu. Na Zachodzie pojawiło się wielu hinduskich, ale mało tantrycznych nauczycieli Tantry i ludzie zaczęli myśleć, że Tantra to tylko seks. W buddyzmie Tantra oznacza przede wszystkim pracę z energiami, a energia seksualna jest jedną z wielu form energii.

Istnieją też teksty zwane tantrami. Budda udzielił wielu rodzajów nauk, które zawierają się w sutrach i tantrach. Stąd mówi się o systemie sutr i systemie tantr. Sutry obejmują hinajanę i mahajanę. Według lamów tybetańskich, wszystkie one są naukami Buddy. Niektóre z nich zostały udzielone przez Buddę Śakjamuniego, inne zaś zostały przekazane w innych światach i innych wymiarach egzystencji, niektóre poza czasem. Takie nauki otrzymywali i nadal otrzymują tantryczni mistrzowie – na Wschodzie nazywani mahasiddhowie, a na Zachodzie – no właśnie, wiesz jak?

Słowo Tantra ma stare pochodzenie. Niektórzy mówią o sanskrycie, ale ono jest o wiele starsze i pochodzi z czasów, kiedy jeszcze nie stosowano pisowni, ponieważ wszyscy byli wówczas widzącymi. Słowo to dawniej oznaczało coś, co dla na nas nie jest już zrozumiałe, więc dziś oznacza tylko jedność, prawdę, życie. Dawni praktykujący Tantrę używając tej wiedzy mogli siłą woli przenosić nawet bardzo ciężkie przedmioty na duże odległości. Jak mówią Mistrzowie Duchowi, wiedzę tę pozyskamy ponownie – choć w oddalonej od nas przyszłości.

Czy to, co napisałem powyżej, jest bajką? Jest to pytanie, na które sam powinieneś sobie odpowiedzieć. Twój świat jest bowiem taki, jakie masz o nim wyobrażenia.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Facebook
Analytics