Słowo TRANSGRESJA jest pojęciem raczej ogólnie znanym.

Etym. – łac. transgressio - przejście od transgredi - przekraczać, gdzie trans oznacza - przez, poprzez, poza, za, gradi - kroczyć, iść.

Transgresją nazywamy działanie, myśli i przeżycia, w których człowiek intencjonalnie wychodzi poza granice dotychczasowych doświadczeń i osiągnięć.

Wszystko, co widzisz na zewnątrz, to projekcja twojej osoby na świat. A to, jak się czujesz - jest odpowiedzią świata na twoje zamiary. W zasadzie mechanizm wydaje się prosty, logiczny, wart przetestowania. Dlaczego jednak tak mało ludzi go testuje i jest w pełni zdrowia?

Aby przeprowadzić proces uzdrawiania, należy koniecznie zrozumieć związek między ciałem, umysłem i duchem. Musisz wiedzieć, że ciało nie posiada zdolności doświadczania samego siebie tak, jak nie doświadcza siebie kropla będąca w stawie. Ramię nie może doświadczać faktu bycia ramieniem, podobnie jak noga nie może zdać sobie sprawy z tego, że jest nogą. Nasz umysł odbiera wrażenia płynące z ciała oraz jego położenia w przestrzeni. Wrażenia, by mogły zaistnieć, muszą zostać ujęte przez coś większego, takiego jak umysł. Doświadczanie wrażeń i tego, co mówią o ciele, jest więc zlokalizowane w tej części umysłu, która pełni rolę obserwatora.

W naszej kulturze mówimy po prostu czas. W kulturach antyku istniały trzy pojęcia czasu. Jeden to Chronos, czyli ten czas, który liczymy, który nam mija. Drugi to Kairos określający porę, a trzeci Aion (eon) - czas życia pojmowanego wielopłaszczyznowo.

Wiele osób twierdzi, że na telepatię, telekinezę czy prekognicję nie ma dowodów naukowych, jednak rzeczywistość jest inna. Dr Danuta Adamska-Rutkowska uważa, że świadomość nie jest abstrakcją, ponieważ doskonale zdajemy sobie wszyscy sprawę z jej istnienia, zatem musi być wpisana w naturę i mechanizmy funkcjonowania rzeczywistości.

Jak wspomniałem wcześniej - większość fizyków wierzy, że sposób, w jaki zachowują się elektrony i fotony ma niewiele wspólnego z tym, jak przeżywamy nasze codzienne doświadczenia.

Z drugiej strony starożytne tradycje sugerują, że właśnie z powodu sposobu, w jaki wszystko działa na poziomie subatomowym, możemy zmieniać nie tylko nasze ciało, ale i świat. Jeśli jest to prawdą, wówczas to, co się dzieje w kwantowym królestwie, ma szczególny związek z naszym życiem - dzień po dniu.

Częstotliwości drgań energii naszych ciał duchowych wypełnionych myślami i oczekiwaniami, jak i częstotliwości naszych ciał fizycznych nie są zazwyczaj zestrojone wzajemnie ze sobą. Sam na pewno znasz to dobrze z autopsji. 

Cytat: „Wierzono kiedyś, że ziemia jest płaska, choć nie sądzę, żeby jej okrągłość wykreowali fantaści i podróżnicy. Nie stworzyli też chyba swymi marzeniami nieodkrytych lądów, istniały pewnie zanim ktokolwiek o nich pomyślał ;)” 

Pierwsza z definicji fizyki kwantowej brzmi, że to przestrzeń definiuje materię, a nie materia przestrzeń.

W tym kontekście w przestrzeni Plancka to materia jest anomalią. Materia jest rzeczą niezwyczajną i jako taka nie może definiować czegoś, co jest większym zbiorem – czyli przestrzeni.

Częstotliwości drgań energii naszych dusz wypełnionych oczekiwaniami, jak i częstotliwości naszych ciał fizycznych nie są zazwyczaj zestrojone wzajemnie ze sobą. Ciało fizyczne ma swoją pamięć komórkową, nawyki i przyjemności; ciało emocjonalne duszy swoje, a ciało mentalne i jaźni ducha jeszcze inne. Podejrzewam, że oczekiwania wyższego JA, też nie do końca jest spójne z tym, co wyprawia na Ziemi Twoja dusza, która nieustannie podlega różnym rodzajom uwiedzenia przez Świat.

Ponad wszelką rozsądną wątpliwość matryca Plancka istnieje. Niezależnie jak postanowimy je nazwać albo jakim prawom fizyki odpowiada ono lub nie odpowiada, to pole łączące wszystko w kreacji jest rzeczywiste. Jest tutaj dokładnie w tej chwili – istnieje jako Ty i jako ja. Jest to wszechświat wewnątrz nas i jednocześnie wszechświat, który nas otacza. To kwantowy pomost między wszystkim co możliwe w naszym umyśle, a tym, co staje się rzeczywistością w naszym świecie.

 (Wywiad z Menskim M.B., doktorem nauk matematyczno-fizycznych, profesorem, głównym pracownikiem naukowym Instytutu fizycznego Rosyjskiej Akademii Nauk)

Kwantowe podejście do zjawiska świadomości, wyjaśnienie z punktu widzenia mechaniki kwantowej, czym jest świadomość - nie jest nowe. Podejście to wydaje się być nowe ze względu na to, że dopiero ostatnio zaczęło się jego intensywne studiowanie i rozwój, chociaż zostało ono zaproponowane prawie w tym samym czasie, gdy powstawała mechanika kwantowa. Dopiero teraz jesteśmy gotowi do opanowania dziedzictwa Junga i Pauli. Paradoks EPR (Einsteina, Podolskiego i Rosena) i twierdzenie Bella pokazuje, że świat kwantowy różni się od tego, co my sobie wyobrażamy, jeśli używamy fizyki klasycznej, i wyjaśnia, w jakiej formie przedstawia się on naszej intuicji. Różnice te są radykalne. Zarówno twierdzenie Bella, jak i paradoks EPR demonstrują to - zwłaszcza jeśli opieramy się na eksperymentach Alaina Aspecta.

Mówiąc językiem kwantowym: uczucie jest kluczem. Gdy obserwujemy coś, to znaczy, gdy świadomie koncentrujemy naszą uwagę na jednym miejscu w czasie – wydaje się, że zamykamy jedną z możliwości w miejscu, w tym właśnie momencie. Czy pochodzi to z „rzeczywistości równoległej”, czy też z bulionu migoczących kwantowych prawdopodobieństw, teorie sugerują, że to, co postrzegamy jako Realność ( z wielkiej litery R ) jest tym, czym jest - z powodu naszej obecności.

W naukach buddyzmu Mahajany wierzy się, że rzeczywistość może istnieć tylko tam, gdzie nasz umysł koncentruje swoją uwagę. W istocie, mądrość wskazuje, że zarówno świat czystej formy, jak i bezforemny - są wynikiem świadomości zwanej „subiektywną imaginacją". Każde doświadczenie wyda nam się dostatecznie realne tylko wówczas, jeśli przyjmiemy że coś, na co skierujemy swoją uwagę, będzie mogło zaistnieć w rzeczywistości. Z wyjątkiem lekkiej różnicy w zakresie języka, ta starożytna tradycja brzmi bardzo podobnie do XX-wiecznej teorii kwantowej.

W 1927 roku fizyk Niels Bohr i Werner Heisenberg z Instytutu Fizyki Teoretycznej w Kopenhadze, spróbowali opisać kwantowe dziwactwo, jakie ukazywały nowe teorie. Rezultat ich pracy znany jest jako interpretacja kopenhaska. Jak dotąd, jest to najszerzej akceptowane wyjaśnienie, dlaczego cząsteczki zachowują się w taki, a nie inny sposób.

Dlaczego sposób w jaki myślimy i odczuwamy świat, miałby mieć jakikolwiek wpływ na cokolwiek z wydarzeń rozgrywających się w naszym życiu? W jaki sposób czynienie po prostu naszego „snu o przyszłości teraźniejszym faktem” zmienia bieg wydarzeń, które już się toczą? Jeśli wygląda na to, że na przykład nasz świat stacza się po ścieżce globalnej wojny, czy ten konflikt musi naprawdę nastąpić? Gdy wydaje się, że nasze małżeństwo zaraz się rozpadnie lub że jest nam przeznaczone żyć w słabym zdrowiu, czy wynik tych doświadczeń musi być taki, jak przepowiedziano? A może istnieje inny czynnik – ten, który jest często pomijany – a który może w rzeczywistości odgrywać potężną rolę w tym, jak doświadczamy rzeczy, które już zostały wprawione w ruch. Czy życie podąża za naszymi przewidywaniami, czy też odpowiada na nasze oczekiwania?

Fizyk John Wheeler sugeruje, że nie tylko odgrywamy pewną rolę w tym, co nazywa on „wszechświatem uczestniczącym", ale pełnimy w nim rolę pierwszorzędną. Kluczem do tezy Wheelera jest słowo "uczestniczący".

We wszechświecie tego rodzaju, zarówno Ty i ja jesteśmy częścią równania. Oboje jesteśmy katalizatorami zdarzeń w naszym życiu, podobnie jak jednocześnie doświadczającymi tego, co tworzymy. Te rzeczy wydarzają się jednocześnie - tworzenie i obserwowanie.

Opisane w poprzednim artykule eksperymenty sugerują, że energia łącząca wszechświat jest ciasno utkaną siecią tworzącą  ukrytą tkaninę naszej rzeczywistości.

Eksperymenty pokazują, że Matryca składa się z formy energii, niepodobnej do niczego, cokolwiek znaliśmy w przeszłości – oto dlaczego trwało to tak długo, aż naukowcy ją odkryli. Zwana „energią subtelną”, po prostu nie funkcjonuje w taki sposób, jak typowe konwencjonalne pole elektryczne. Wygląda raczej, jak ciasno utkana sieć i tworzy tkaninę kreacji, którą można nazwać matrycą.

Tym razem chcę opowiedzieć o trzech eksperymentach, które mogą zmienić wszystko.

Jak wiesz, wiek XX był bezprecedensowy, jeżeli chodzi o postęp naukowy. Wiele z odkryć nastąpiło po sobie tak szybko, że pozostawiły nas w pewnym stanie oszołomienia. Chociaż otworzyły drzwi do nowych możliwości, nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie: Co ta nowa informacja oznacza dla naszego ludzkiego życia?

Podstawy fizyki kwantowej a świadomość obserwatora

Pierwsza z definicji fizyki kwantowej brzmi, że to przestrzeń definiuje materię a nie materia przestrzeń.

W tym kontekście w przestrzeni Plancka to materia jest anomalią. Materia jest rzeczą nie zwyczajną i jako taka nie może definiować czegoś, co jest większym zbiorem - czyli przestrzeń.