pixel Cech NiH Tantra lewej ręki- Miłość życia. | NLP Coaching Hipnoza- Grzegorz Halkiew (zaświadczenia MEN)

Tantra lewej ręki - Miłość życia

Uczyń ze swojego życia priorytet

Mam znajomą, która czasem odnosi wrażenie, że rozmija się ze swoim życiem, partnerem, powołaniem lub też z największą miłością własnej duszy. Czasami czuje, że życie osiągnęło kolejny punkt krytyczny, stan, w którym nie sposób dalej żyć, ale jednocześnie nie może dostrzec żadnej drogi wyjścia. Czuje się zagubiona, może nawet przegrana, zraniona. Wypełnia ją jakaś trudna do uchwycenia tęsknota, pragnienie i nie dające się niczym ukoić poczucie niespełnienia, żalu, nicości… wielu ludzi przeżywa takie stany emocjonalne – czy i ty jesteś jedną z nich? Czy możesz tak żyć, aby czuć, że to ty jesteś tym jedynym autorem swojego życia? Możesz obudzić w sobie moc inicjowania przemian oraz uleczyć te aspekty minionej przeszłości, aspekty, od których chcesz uwolnić swoją oczekiwaną przyszłość?

Czy wiesz, że stany niespełnienia, braku miłości, niedostrzeganie swojej seksualności, poczucie krzywdy i beznadziejności przeradzają się często w długotrwałą depresję, z której potem trudno wyjść, a ci, którzy mają szczęście mieć siłę, aby chodzić do pracy, odwiedzać znajomych, są trwale psychicznie okaleczeni do końca życia? Czy wiesz, że oni pozostają samotni i pozbawieni odrobiny szczęścia aż do śmierci, która wydaje im się jedyną sensowną ucieczką przed cierpieniem?

 

Możliwe, że nawet już nie wiesz, że twoje życie może całkowicie odmiennie wyglądać, że możesz odzyskać pewność siebie i wiarę w swoją szczęśliwą gwiazdę – wiarę, jaką być może jeszcze pamiętasz z okresu dzieciństwa. Wiarę, że wszystko będzie dobrze. Wiarę, że wszystko jest pod opieką kogoś, kto bardzo ciebie kocha.

Żyjemy w czasach ogromnej swobody seksualnej, ale jednocześnie i w czasach dużej nieznajomości tego tematu.

Seksualizm stał się powszechnie i w różnych celach wykorzystywanym do ekscytowania, biznesu, marketingu, zwykłej próżności, jak i miłości. Dziś nawet kawały polityczne zawierają w sobie nutę erotyzmu. Jednocześnie niesie on w sobie często potężny ładunek wstydu, zagubienia, niepewności. Jest to zupełnie zrozumiałe, skoro w większości kościołów, synagog, meczetów i innych świątyń uczymy się spojrzenia na seks poprzez ograniczający pryzmat strachu, grzechu i taniego moralizatorstwa.

Większość ludzi wynosi ze swojego środowiska poczucie, że ich potrzeby i pragnienia seksualne są czymś co najmniej niepokojącym i do tego głęboko wstydliwym.

W dzisiejszym świecie większość utraciła znaczną część seksualnej mądrości przodków, a przecież ludzie tak bardzo jej potrzebują w obecnym pomieszaniu rozumienia słów, pojęć.

Już wielowiekowa mądrość ludzi Wschodu, której korzenie sięgają trzech tysięcy lat, zawiera w sobie głęboką wiedzę o doznawaniu pełni rozkoszy i uzdrawiającej mocy miłości. Dlaczego więc tak wielu do dziś o tym nie wie?

Zgodnie ze starymi przekazami, energia seksualna może być wykorzystywana we wszystkich aspektach szczęśliwego życia. Może służyć zdrowiu fizycznemu partnerów, pogłębiać ich wzajemną więź, a nawet pobudzać duchowy rozwój.

We współczesnym świecie wiele osób żyje w ogromnym rozdarciu, tak, jakby oddzielili własne narządy płciowe od reszty ciała, a ciało od duszy.

Można ponownie połączyć te elementy w jedną całość. Wskutek tego zabiegu można osiągnąć nie tylko zdrowie, wzajemną silną i krzepiącą więź, ale i zjednoczenie duchowe – na dodatek jest to niezależne od wieku i może trwać aż do późnej starości.

Powracając do narzekania na dzisiejszy świat można też powiedzieć, że nawet ludzie o zdrowym podejściu do seksu mają trudności w bezpośrednim przekazywaniu partnerom tego, czego by sobie życzyli. Nie krępujemy się powiedzieć mężowi czy żonie, w którym dokładnie miejscu mogliby zrobić nam masaż pleców, ale najdrobniejsze nawet wskazówki, co do dotyku miejsc intymnych przechodzą często przez gardło z oporem.

Wielki krok w pokonywaniu wstydu ograniczającego nasz seksualizm polega na nabraniu pewności, że ludzki seksualizm jest czymś oczywistym, danym od natury, rodziców i od boga.

W starożytnych Chinach około 500 r p.n.e. grupy mędrców badały tajniki ludzkiego zdrowia i duchowości. Rozkoszą seksualną interesowali się oni na równi z ogólną kondycją ludzkiego organizmu. Seks odnosił się dla nich jeszcze do zdrowia, a nie jak dziś, do moralności.

Uzdrawiającej mocy miłości poświęcili oni wiele rozważań i badań. Oprócz ziół lekarze wywodzący się z tej tradycji zalecali pacjentom uprawianie seksu w odpowiednich pozycjach, które wspomagały leczenie określonych chorób.

Teoria miłości uzdrawiającej zrodziła się z medycyny chińskiej, która aktywne życie seksualne uważa za podstawowy warunek dobrego zdrowia i długowieczności. W badaniach z udziałem osób w starszym wieku te same dobrodziejstwa seksu jednoznacznie potwierdziła współczesna medycyna. Tak, jak zgłębiamy zasady żywienia w celu komponowania zdrowej diety, Chińczycy badali seksualizm, aby w maksymalnym stopniu połączyć przyjemne z pożytecznym. Stali się oni protoplastami dzisiejszych seksuologów. Starożytni widzieli w harmonii seksualnej zasadniczy element małżeńskiego szczęścia i było ono dla nich główną motywacją do doskonalenia zasad sztuki kochania – łóżkowe problemy mają bowiem głęboki wpływ na jakość całego związku.

Choć dla większości brzmi to zapewne nowatorsko i szokująco, zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą przeżywać wielokrotne orgazmy obejmujące całe ciało.
Połączenie siły seksualnej, wrażliwości seksualnej – świadomości rytmu własnego podniecenia – oraz zdolności puszczania w obieg energii seksualnej to trzy zasadnicze elementy sztuki wielokrotnego szczytowania. Można się tego nauczyć, a wtedy każdy z was będzie mógł doświadczyć nieporównywalnie intensywniejszej niż kiedykolwiek przedtem rozkoszy. Zdołacie również zharmonizować wasze seksualne potrzeby i wspólnie osiągać kolejne stopnie pełnego zjednoczenia i miłosnej ekstazy. Zapomnicie o przelotnych znajomościach, ujrzycie bezsens w technikach podrywu jak pickup, pua i innych wymyślonych przez zagubionych, zakompleksionych ludzi. Docenicie miłość, uczciwość i szacunek dla przeciwnej płci. Docenicie szacunek dla każdego człowieka.

Chciałbym jeszcze dodać, że namiętność nie jest jakimś grzesznym, zwyrodniałym impulsem, kierującym ludzi do łóżka, lecz szlachetnym porywem, który trzyma przy życiu.

I jeszcze, aby życie seksualne mogło kwitnąć musisz uczynić z niego priorytet. Dzięki temu utrzymasz trwałą więź emocjonalną z partnerem, a to spowoduje, że znowu zachce ci się żyć pełną piersią, jak wtedy, kiedy byłeś najbardziej zakochany.

Tak, jak inne dziedziny życia seksualizm wymaga zaangażowania i czasu. Nie musisz mi wierzyć, ale zwróci się to tobie stokrotnie, uwierz mi. Ludzie spełnieni seksualnie są nie tylko szczęśliwsi, optymistyczniej nastawieni do życia, dobrymi mężami i żonami, matkami i ojcami, ale także lepszymi, bardziej wydajnymi, o większej kreatywności i zaradności, pracownikami.

W tej chwili opracowujemy materiały warsztatów Miłość Życia. Zawierać będą nie tylko tajniki szczęśliwego partnerstwa, ale i techniki poprawy oraz odzyskiwania zdrowia. Zapraszam wraz z wiosną na warsztat Miłość Życia.

Komentarze   

 
0 # Henryk Kruk 2009-03-05 11:21
Z przyjemnością czytam o seksie potraktownym że jest zjawiskiem nierozerwalnie związanym z organizmem Człowieka i tak jak każda cząstka człowieka wymaga dbałości o zdrowie i dbanie o to by był ściśle zwiazanym miłościa partnerów oraz ustawiczne zdobywanie wiedzy o tym aby nie dopuścić do zwierzęcego traktowania przeżyć seksualnych a dbanie o zdrowie i długowieczność.
Pozdrawiam Henryk
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Facebook
Analytics