pixel Cech NiH A po co ten stres? | NLP Coaching Hipnoza- Grzegorz Halkiew (zaświadczenia MEN)

A po co ten stres?

We współczesnym świecie ludziom trudno jest zrównoważyć wysokie wymagania stawiane przez pracę, rodzinę i społeczeństwo z koniecznością przeznaczania pewnego czasu na własny odpoczynek i relaks. Zbyt często strategia postępowania ze stresem ogranicza się do wypicia jednego czy dwóch drinków lub łykania tabletek nasennych. Taki stan rzeczy jest przyczyną zwiększającej się ilości chorób oraz połowy zgonów poniżej 65 roku życia. Przewiduje się, że do 2020 roku przyczyną pięciu z dziesięciu głównych problemów zdrowotnych na świecie będzie stres.
Związek między stresem a chorobami ciała jest w naszych czasach powszechnie znany.

Wprowadzenie równowagi pomiędzy pracą i zabawą, stresem i wypoczynkiem, zobowiązaniami i swobodą nie wiąże się bowiem jedynie z pokonaniem stresu. Potrzebne jest także odkrycie i rozwinięcie wewnętrznej mądrości duszy, która wie, czego jej brak i powie, jak to osiągnąć, jeśli tylko znajdziesz czas, by się w nią wsłuchać. Powszechne uświadomienie tego jest jednym z moich głównych celów.

Świadomość jako część duchowa nie może zwracać się przeciwko fizycznemu ciału. Zamieszkuje je, więc jedno nie może być postrzegane tak, jakby było wrogiem drugiego. Człowiek nie może jednocześnie torturować ciała i wyostrzać świadomości. Musisz zdać sobie sprawę, że ciało musi być kochane, musisz oczyścić je ze wszystkich zbędnych śmieci, ponieważ przez cały czas, dzień w dzień ci służy, nawet, gdy śpisz w najlepsze.

I im lepsze masz ciało, tym większa jest możliwość rozwoju twojej świadomości.

Światu potrzebny jest zupełnie inny rodzaj edukacji, która wprowadziłaby ludzi w ciszę własnego wnętrza. Największą tajemnicę odkryjesz w sobie, a w tajemnicy ciała – sanktuarium swojej świadomości. Gdy raz zdasz sobie sprawę ze swojej świadomości, znajdziesz klucz do tego, co najważniejsze. Nauka, która nie uczy cię współodczuwania ze swoim ciałem, nie uczy, jak zagłębiać się w jego tajemnicę – taka nauka nie nauczy cię, jak wejść w twoją własną świadomość.

W życiu wydaje się czasami, jakby wszystko toczyło się odwrotnie. W dzieciństwie wielu czuje się, jak w raju, ale gdy się zestarzeją czują się, jak w piekle. Wygląda to jakby ludzie od dzieciństwa poruszali się po spirali w dół. Świat dzieciństwa wypełnia im niewinność i czystość, ale stopniowo zaczynają wędrować drogą wybrukowaną hipokryzją, przebiegłością i manipulacją. Gdy przychodzi starość, są starzy nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Nie tylko ciało staje się słabe i zniedołężniałe, również dusza jest w ruinie. Wielu po prostu uznaje, że takie jest życie. Stają się słabym, chorym pokoleniem, ciągle tracącym całą energię. Coraz bardziej słabną, aż wewnątrz pozostaje tylko czcza pustka.

Z coraz większym smutkiem patrzę na tych, modelują zachowania agresywne, małostkowe, z pogranicza braku kultury osobistej. Wielu z nich cynicznie stwierdza – niech świat się dopasuje, albo straci ich łaskę. Kończy się to jednak dla nich wykluczeniem poza nawias społeczeństwa, utratą zdrowia, przedwczesną starością.

Powinno być dokładnie odwrotnie.

Życie powinno być podróżą ku lepszemu – od trudu do szczęścia, od ciemności do światła, od śmiertelności do nieśmiertelności. W istocie jest to jedyne pragnienie, jedyna tęsknota w świadomości istnienia. Jedynym pragnieniem istnienia jest przejście z ciemności do światła.
Takim przejściem jest NeuroTransgresja, która jest moim spojrzeniem opartym na licznych źródłach – dawnych i współczesnych, wschodnich i zachodnich oraz na wiedzy i doświadczeniach naszych przodków oraz moich własnych. Każda osoba jest równie tajemnicza, jak ty sam. Różnimy się tylko sposobem ekspresji, wyglądem, a to sprawia, że życie jest bogatsze.

Prawie nikt nie zna do końca duchowych mocy, które się w nim znajdują i które dają możliwość w każdej sytuacji ukształtować życie tak, by było ono szczęśliwe i pełne sukcesów. Jednak każdy człowiek posiada o wiele więcej wiedzy intuicyjnej niż powszechnie się sądzi. Każdy może rozwijać mało wykorzystywane zdolności oraz działać i reagować intuicyjnie. Decyzje podjęte intuicyjnie często są najlepsze, ponieważ harmonizują z osobowością.

Świat, który nas otacza, postrzegamy nie tylko za pomocą zmysłów, ale także na poziomie intuicyjnym, dzięki energii, jaką nieustannie przekazujemy i odbieramy. Ważne, aby świadomie korzystać ze zdolności wyczuwania owej energii i dostrajania się do niej – by tworzyć mądry świat miłości, obfitości, pokoju i tolerancji.

NeuroTransgresja to współczesna świadomość duchowej mocy, czyli wyjaśnienie pochodzące z wyższych poziomów istnienia. Ale do tej podróży potrzebujesz zasobu energii. Musisz oszczędzać, gromadzić i budować energię, aby jednocześnie stać się jej bogatym źródłem. Raj nie jest dla słabych. Prawda życia nie jest dla tych, którzy trwonią energię i stają się słabi i marni. Ci, którzy marnują całą energię witalną stają się wewnętrznie słabi i nie mogą podjąć tej wielkiej podróży. Trzeba energii, żeby wspiąć się na szczyty, ruszyć na tę wyprawę. Musisz nauczyć się zachowywać energię, aby być jej kipiącym wulkanem.

Obojętnie, ile do tej pory jej straciliście, jeśli pozostała chociaż jedna chwila życia możecie coś uratować. Gdy zgłębiacie życie, nigdy nie jest tak późno, żebyście musieli z czegokolwiek rezygnować.

W tym ciele, które składa się z krwi i kości ukryte jest to, co jest poza ciałem, to, co nie ma nic wspólnego z ciałem, krwią i kośćmi. W tym ciele, które urodziło się na ziemi, a umiera powracając do prochu, żyje to, co nieśmiertelne, to, co nigdy się nie rodzi i nie umiera. We mgle śmierci ukryty jest wieczny płomień nieśmiertelności, światło, które nigdy nie gaśnie. Wielu odwraca się i nigdy nie odnajduje płomienia.

Jeśli uważasz, iż nie potrafisz w dostatecznym stopniu zastosować sił, jakie zdobyłeś dzięki ogólnie przyjętemu poglądowi na świat, to oznacza, że nie rozwinąłeś ich jeszcze w dostatecznym stopniu. Chodzi bowiem o to, aby w twoją duszę przeniknęło coś, co wzbogaci twoje życie, uczyni je bardziej zrozumiałym, co sprawi, że stanie się ono bardziej pracowite i zdolne do czynu.

Kto poważnie dąży do poznania i zgłębienia samego siebie, ten musi jasno zdać sobie sprawę, że ludzkość znajduje się w ciągłym rozwoju, że dokonuje się pewien postęp. Dlatego zrozumienie tej, czy innej rzeczy, tego czy innego objawienia, również nie jest czymś stałym, czymś zamkniętym w jakimś okresie czasu, ale podlega rozwojowi. W gruncie rzeczy dla człowieka, który słowa „rozwój” i „postęp” bierze poważnie, najważniejszą sprawą jest poszerzać swoją świadomość nieustannie i przekraczać kolejne bariery.

Komentarze   

 
0 # Łukasz 2008-05-06 21:31
Didgeridoo jest naprawde świetnym instrumentem. Pamiętam jak kolega mi opowiedział o możliwościach tego Didge. Nieuwierzyłem.
Obecnie uważam że każdy powinien znaleść troche czasu na wyciszenie się. Moc ma wielką ale czasem
można zapomnieć skąd się cuda biorą.
Didge to nie tylko dzwięk to reaguje w pewien sposób na nas samych dlatego wiedza powinna być przekazywana ostrożnie ;).

Łukasz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marzena Paszel 2008-10-31 21:27
Przeczytałam z zainteresowanie m Pana artykuł i w pełni sie z nim zgadzam poniewaz bardzo interesuje sie umysłem człowieka mam przekonanie ,ze sami jestesmy kowalami wlasnego losu i tak naprawde otrzymujemy to czego oczekujemy mimo iz niejednokrotnie wyglada to inaczej niz na pozór nam się wydaje.Myśle ze jestem osoba silna zyjaca w zgodzie z własnym sumieniem wydaje mi sie z4e w pełni akceptuje siebie i innych a napewno nad tym sporo pracuje (mowie tu o o rozwazaniach ludzkich zachowan i swoich wlasnych)Mam spora wiedze w tej dziedzinie ale czasem mam wrazenie ze moje przekonania o ktorych jestem swiadoma roznia sie od tych ukrytych we mnie.wnioskuje to z efektow wlasnego myslenia a dokladnie z rzeczywistosci w ktorej sie znajduje.Wiem i mam przekonanie ze mysli sa poczatkiem tego co nas spotyka w zyciu ja sama jestem juz niepoprawna optymistka jak mowia ludzie i wierze w pozytywne myslenie czasem jednak zastanawiam sie co robie zle skoro mam wrazenie ze ciagle jestem w miejscu.moje rady pomoc rozmowy sa w stanie pomoc innym widze jak ich zycie dzieki temu sie zmienia co wiec dzieje sie ze mna ze ciagle nic nie moge zmienic we wlsnym zyciu????

Marzena Paszel
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzegorz Halkiew 2008-11-01 09:19
Odp:
Stal hartuje się w ogniu, podobnie jest z duszą. Nie jest żadną zasługą być miłym, prawdomównym i uczciwym, gdy jest się bogatym, ma się wielu przyjaciół i gdy jest się rozpieszczanym, kochanym. Tu nie ma zasług, zmagania się ze swoim wnętrzem- jest tylko bycie w stanie przepływu- flow- nieuświadomione go, nieosobowego, bardziej podobnego do snu, który sam się śni bez świadomych wyborów śniącego.

Takie dobre życie daje siły na złe dni....

.....I gdy nadejdą złe dni, trzeba postępować etycznie, pomimo tego, że ludzie szydzą, nienawidzą, okradają, mówią kłamstwa, a życie osobiste legnie w gruzy.

Lata nauki wieńczy egzamin. W życiu też stawiani jesteśmy w sytuacjach egzaminujących naszą siłę i etykę.

Trzeba wówczas przekroczyć własne bariery dawnych nawyków, przyzwyczajeń i być po prostu sobą- jednakowo dobrym dla tych dobrych i tych, którzy odgrywają rolę złych. Rolę wynikającą nie z ich świadomego wyboru, ale z potrzeb egzaminu.

Dopiero po przejściu kilku klas, kilku egzaminów dostaje się laurkę i prawo do ...., ale to już inna opowieść.

Szlachetna stal kształtuje i hartuje się w ogniu.

g.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Facebook
Analytics