pixel Cech NiH Uczucie kluczem do Matrycy

Uczucie (kinestetyka) kluczem do Matrycy

 

 

Mówiąc językiem kwantowym: uczucie jest kluczem

Gdy obserwujemy coś, to znaczy, gdy świadomie koncentrujemy naszą uwagę na jednym miejscu w czasie – wydaje się, że zamykamy jedną z możliwości w miejscu, w tym właśnie momencie. Czy pochodzi to z „rzeczywistości równoległej”, czy też z bulionu migoczących kwantowych prawdopodobieństw, teorie sugerują, że to, co postrzegamy jako Realność ( z wielkiej litery R ) jest tym, czym jest - z powodu naszej obecności.

Chociaż wydaje się to być rewolucyjną nowiną w nowej nauce, jest od wieków akceptowane jako sposób istnienia wszystkiego w starożytnych tradycjach i rodzimych kulturach. Mistycy i uczeni zrobili wszystko co w ich mocy, aby zachować tę wielką tajemnicę naszego związku ze wszechświatem, i przekazać ją nam w słowach minionych stuleci. Czasami znajdujemy ją tam, gdzie najmniej moglibyśmy się spodziewać tak potężnej mądrości.

Poczynając od ścian świątyń i grobowców na pustyniach Egiptu, przez gnostycką mądrość starożytnej biblioteki Nag Hammadi, po tradycyjną medycynę praktykowaną dzisiaj na całym obszarze Ameryki Południowego Zachodu, język nadający tchnienie życia możliwościom naszej wyobraźni, marzeń i modlitw - pozostaje z nami.

Dzięki ponownemu przekładowi dokumentów Nowego Testamentu jest jasne, że na przestrzeni wieków z niesłychaną swobodą traktowano słowa i intencje autorów, wiele zagubiono w przekładzie.

 

W odniesieniu do naszej zdolności uczestniczenia w wydarzeniach życia, zdrowia i rodziny, porównanie na przykład współczesnej wersji biblijnej „Proście, a będzie wam dane” z tekstem oryginalnym, daje nam pogląd na to, jak wiele może być utracone. We współczesnej skondensowanej wersji Biblii Króla Jakuba czytamy:

"O cokolwiek poprosisz ojca w mym imieniu, da on tobie. Jak dotąd nie poprosiłeś o nic w mym imieniu: Proś, a otrzymasz, aby twoja radość była pełna."

Porównując to z tekstem oryginalnym, widzimy, że klucz został pominięty. Tekst oryginalny brzmi:

"Wszystko, o co poprosisz wprost, bezpośrednio…. z wnętrza Mego Imienia – Będzie ci dane. Jak dotąd tego nie uczyniłeś….. A więc proś bez ukrytych motywów. I bądź otoczony swoją odpowiedzią – Bądź otulony swoim pragnieniem, aby twe zadowolenie było pełne."

Tymi słowami przypomina nam kwantową zasadę mówiącą, że uczucie jest językiem, który służy kierowaniu i koncentrowaniu naszej świadomości. To raczej stan, w którym jesteśmy, a nie to, co robimy w jakiejś porze dnia.

 

Chociaż jasne jest, że emocja jest językiem rozpoznawanym przez matrycę, jest również oczywiste, że nie każde uczucie tak działa. Gdyby tak było, wówczas świat byłby bardzo chaotycznym miejscem, gdzie idea jednego człowieka nakładałaby się na zupełnie inną koncepcję drugiego. Tybetański mnich stwierdził, że współczucie jest jednocześnie siłą kreacji i doświadczeniem, które ma do niej dostęp. Najgłębsze elementy tej nauki sugerują, że aby osiągnąć stan współczucia, musimy podejść do okoliczności bez silnych oczekiwań co do właściwości lub niewłaściwości ostatecznego wyniku sytuacji. Innymi słowy, musimy ją postrzegać bez osądzania i bez ego. A wydaje się, że jest to dokładnie ta jakość emocji, która jest kluczem do przemawiania do matrycy w sposób znaczący i skuteczny.

Jak sugeruje fizyk Amit Goswami, wymaga to czegoś więcej niż zwykłego stanu świadomości, aby przekształcić kwantową możliwość w teraźniejszą rzeczywistość. W istocie - wskazuje on, że aby to zrobić musimy się znaleźć w tym, co określa on jako „nie-zwyczajny stan świadomości”.

Aby dojść do tego punktu – jak jest podane w przykładzie aramejskim – musimy prosić „bez ukrytego motywu”. Innym sposobem objaśnienia tej bardzo ważnej części instrukcji, używając współczesnych pojęć, jest to, że musimy podejmować nasze decyzje, wychodząc od pragnienia, które nie wypływa z naszego ego. Wielką tajemnicą przeniesienia uwagi naszej wyobraźni, przekonań, uzdrowienia i pokoju w obecną rzeczywistość jest to, że musimy to czynić bez silnego przywiązania do wyniku naszego wyboru. Mówiąc innymi słowy - zachęca się nas do modlitwy pozbawionej naszych sądów na temat tego, co powinno, a co nie powinno się stać.

Nie każde uczucie działa. To, które ma moc tworzenia, musi być pozbawione ego oraz osądzania.

Być może najlepszy z opisów tego, jak doświadczamy tego neutralnego miejsca, można znaleźć w dziele sufickiego poety Rumiego. W słowach, które są proste i pełne mocy, stwierdza on: ” Poza pojęciami niewłaściwego działania a właściwego działania znajduje się pole. Tam ciebie spotkam.” Jak często naprawdę możemy powiedzieć, że jesteśmy w polu Rumiego nieosądzania, w jakiejkolwiek chwili naszego życia – zwłaszcza, gdy na szali spoczywa los naszych bliskich? A jednak wydaje się, że jest to właśnie największą lekcją naszej mocy, największym wyzwaniem naszego życia i ogromną ironią naszej zdolności tworzenia we wszechświecie.

Wygląda na to, że im silniejsze jest pragnienie, aby zmienić nasz świat, tym bardziej nasza moc staje się nieuchwytna, by to uczynić. Jest tak dlatego, że to czego chcemy jest oparte na ego. Gdyby tak nie było, zmiana nie miałaby dla nas takiego wielkiego znaczenia. Jednakże, gdy dojrzewamy w stanie świadomości, w którym wiemy, że możemy odmienić naszą rzeczywistość, wydaje się, że staje się to dla nas mniej istotne.

Podobnie, jak nasze pragnienie prowadzenia samochodu znika, gdy rzeczywiście zaczynamy to robić. Kiedy mamy zdolności zdziałania cudów uzdrowienia i zaprowadzenia pokoju, pilna potrzeba ich dokonywania wydaje się zanikać. Może tak być, ponieważ wraz z wiedzą o tym, że możemy rzeczy zmieniać, przychodzi akceptacja świata właśnie takim, jaki jest.

To właśnie ta wolność posiadania mocy bez przywiązywania zbyt wielkiej wagi do niej, jest tym, co pozwala nam być jeszcze skuteczniejszymi w naszych modlitwach. I tu może spoczywać odpowiedź na pytanie zadane tym, którzy medytowali, śpiewali pieśni oraz intonowali "om", tańczyli i modlili się o uzdrowienie swoich bliskich.

Chociaż każdy akt był bez wątpienia dokonany z dobrą intencją, często wiązało się z nim silne przywiązanie do posiadania lub  sprawienia, aby uzdrowienie naszych bliskich nastąpiło. Wiązało się z przekonaniem, że cudowne uzdrowienie jest konieczne. A jeśli uzdrowienie wciąż musiało się zdarzyć, wnioskiem jest, że jeszcze nie miało miejsca – gdyby miało nie prosilibyśmy o nie w naszych modlitwach. Jest to tak, jakby przez pragnienie rezultatu wyzdrowienia, wysiłki, aby je stworzyć, w istocie wzmacniały istniejącą rzeczywistość choroby. Prowadzi to do drugiej części starożytnej instrukcji, czegoś, co często jest pomijane w próbach wprowadzenia cudów do naszego życia.

Następna część tłumaczenia zaprasza nas do tego, abyśmy „byli otoczeni” naszą odpowiedzią i „owinięci” tym, czego pragniemy aby nasza radość mogła się spełnić. Ten fragment przypomina nam właśnie o tym, co eksperymenty i starożytne tradycje sugerują w przekazywanej mądrości. Musimy najpierw mieć uczucie uzdrowienia, obfitości, pokoju i odpowiedzi na nasze modlitwy o dobrostan w naszych sercach tak, jakby już nastąpiły, zanim staną się rzeczywistością w naszym życiu.

Słowa: „Proszę spraw, aby nastąpiło uzdrowienie” nie mogą się spełnić, ponieważ nie jest to język, który mogłoby rozpoznawać uniwersalne pole matrycy. Jezus przypomina swym uczniom, że muszą mówić do wszechświata w sposób znaczący. Gdy czujemy, że jesteśmy otoczeni uzdrowieniem naszych bliskich i jakby otuleni pokojem w naszym świecie, jest to wówczas jednocześnie język i kod otwierający drzwi do wszelkich możliwości.

W tym uczuciu, przechodzimy z punktu widzenia, w którym podejrzewamy, że doświadczamy zwyczajnie tego, cokolwiek do nas przychodzi, do perspektywy, w której wiemy, że jesteśmy częścią wszystkiego, co jest. Zatem tworzymy przemianę energii, którą można nazwać „kwantowym skokiem”. W dokładnie ten sam sposób, w jaki elektron atomu przeskakuje z jednego poziomu energii na drugi bez przemieszczania się w przestrzeni między nimi, kiedy naprawdę wiemy, że mówimy kwantowym językiem wyboru, a nie tylko myślimy, iż moglibyśmy, przechodzimy w inny stan świadomości. To ten właśnie stan staje się czystą przestrzenią, w której dzieją się marzenia, modlitwy i cuda.

Add comment


Security code
Refresh

Facebook
Analytics